Sukces, który wszystko zmienił. Mija 10 lat od srebrnego medalu piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata

Maciej Wojs
Maciej Wojs
(fot. Getty)

Jesteś gotowy? Od urodzenia!

O finał Biało-Czerwoni mieli zagrać z Duńczykami. W żadnym wypadku nie byli faworytem, ale to tak naprawdę działało na ich korzyść. 

- Nie wiem dlaczego, ale od początku tego spotkania byłem pewny, że wygramy. Nie wiedziałem tylko w jaki sposób się to stanie. Dobre przeczucie towarzyszyło mi przez cały mecz - opowiada Tkaczyk.

Polacy byli pewni swego. 16 sekund przed końcem meczu niezawodny Karol Bielecki doprowadził do dogrywki (26:26). Po dodatkowych 10 minutach dalej był jednak remis i zwycięzcę miała wyłonić druga dogrywka. To był morderczy wysiłek dla obu zespołów.

Więcej sił zachowali jednak Polacy, którzy drugą dogrywkę wygrali 6:3 i w całym meczu triumfowali 36:33. Dwie bramki rzucił wtedy "Dzidziuś", czyli Michał Jurecki, z którym związana jest bodaj najlepsza anegdota całego turnieju. Opowiada Siódmiak:

- Ktoś dostał czerwoną kartkę i Bogdan (Wenta) zaczął spoglądać po ławce kogo może wpuścić. "Dzidziuś" był naładowany, tupał nogami tak, że aż z niego parowało, bo nie mógł wysiedzieć w miejscu. Bogdan w końcu mówi do niego: Jesteś gotowy? A on: Ku, ku, ku...a od urodzenia jestem gotowy trenerze! Po czym wszedł jak parowóz i rzucił dwie bramki. Sytuacja była komiczna, bo to druga część dogrywki, emocje sięgają przecież zenitu, a cała ławka dosłownie leżała ze śmiechu.

Interesowałeś się piłką ręczną przed mistrzostwami świata w 2007 roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd
Komentarze (13)
  • Grzymisław Zgłoś komentarz
    Przytaczane w artykule treści wspomnień bohaterów z tamtego pamiętnego, nie wstydzę się tego i otwarcie przyznaję - mojego pierwszego jako kibica, turnieju, pokazują coś, co może jest
    Czytaj całość
    najważniejsze w sporcie, a szczególnie drużynowym. Do sukcesu nie prowadzi suma indywidualnych umiejętności, a nawet wykorzystanie tej sumy umiejętności zawodników przez postawienie odpowiedniej taktyki. Dwie sprawy, które zadecydowały, że reprezentanci Polski potrafili wtedy wygrywać z rywalami, którzy tych umiejętności, doświadczenia mieli więcej, a nawet mogło się wydawać, że bardziej zaawansowaną taktykę. Te dwie sprawy to WIARA WE WŁASNE MOŻLIWOŚCI i RADOŚĆ Z TEGO, CO SIĘ ROBI. Lepiej, niż ktokolwiek inny w tamtych latach, końcówce poprzedniej dekady, potrafiła to polska kadra pod dowództwem Bogdana Wenty. I o ile ten sukces wszystkiego wcale nie zmienił, to poprawił sytuację polskiego handballu. Pamiętacie wtedy Ligę Mistrzów, poziom polskiej ligi? Do tego zainteresowanie mediów, kibiców. Jasne, że ten sukces nie został należycie wykorzystany, ale krok do przodu zrobiono ogromny. Może w jakiś wolniejszy weekend, czyli następny, zrobię sobie(może i opublikuję) spojrzenie na te 10 lat w każdym kraju, który grał w tamtych MŚ. Są tylko 2 kraje, w których przez ten długi dość okres czasu męski handball zrobił postęp większy, aniżeli w Polsce. To Francja i Macedonia. Kto wie, czym bym dziś się interesował jako głównym sportem drużynowym, gdyby nie wasz sukces srebrna ekipo trenera Wenty. Dziękuję za te pierwsze wspomnienia!
    • wawiak Zgłoś komentarz
      To już 10 lat. Aż chciało by się przeżyć to jeszcze raz. Te 10 lat to wspaniałe lata polskiej piłki ręcznej, to wspaniałe mecze i sukcesy. Paradoksalnie, może to dobrze, że wtedy nie
      Czytaj całość
      zdobyli tytułu Mistrza Świata - jest o czym marzyć. - do "Samborra" : to nieprawda, że nikogo piłka ręczna nie interesuje. Zainteresowała wielu ludzi. Moim klientom (wiedzą, że interesuję się tą dyscypliną), niezliczoną ilość razy musiałem tłumaczyć pewne zasady panujące na boisku. Musiałem tłumaczyć się z porażek, musiałem wysłuchiwać jak to żony słabły podczas meczu POL-ROS, albo o wzywanych karetkach do zawału - mecz POL-DEN. Ci ludzie do dzisiaj interesują się handballem. Dzisiaj tłumaczę im, że pewna zapaść musiała nastąpić, że jeszcze wrócą dobre lata, kilku uwierzyło. Chciałbym aby nasza młodzież ich nie zawiodła. A tak nieco odbiegając od tematu : pojęcie "nikogo" jest bardzo precyzyjne. Może właściwsze było by użycie formuły "zbyt mało". To problem złożony. Nie chcę podczas tej radosnej dziesiętnicy nad tym się rozwodzić. Za to obejrzę sobie mecz POL-NOR. Pozdrawiam.
      • zyg fryt Zgłoś komentarz
        Do końca życia będę pamiętał kontry zmarnowane przez Jurasika w drugiej połowie, kiedy ważyły się losy meczu i można było przechylić szalę na naszą korzyść.
        • skandal10 Zgłoś komentarz
          Wszystko super, ale czy nie można napisać normalnego artykułu tylko klepać 11 slajdów. Horror. A co do sukcesu; był ogromny i szkoda, że nie zanosi się na powtórkę.
          • Samborr Zgłoś komentarz
            Co z tego ze sukces skoro nikogo piłka reczna dalej nie obchodzi ;] ? Smutne ale jakze prawdziwe, nikt nie ma pojecia o tym sporcie ogladaja go bo zawsze sa emocje ale nikt dzieciom tego nie
            Czytaj całość
            pokazuje ;]
            • miki Zgłoś komentarz
              Rocznica piękna, ale moim zdaniem to najbardziej zmarnowane 9 lat w historii polskiego sportu. Po takim sukcesie i kontynuacji sukcesów przez następne 8-9 lat nie zrobiono nic, aby to
              Czytaj całość
              skonsumować. ZPRP spowodowało to co widzieliśmy na mistrzostwach we Francji, czyli po prostu brak wartościowych zawodników, którzy po MŚ w Niemczech mogli rozpocząć treningi, gdyby ZPRP zrobiło cokolwiek w sprawie promocji dyscypliny i dalej bylibyśmy w stanie być w światowej czołówce co najmniej na poziomie ćwierćfinału. Ten sukces jak się okazało po kilku latach miał słodko-gorzki smak.Trudno liczyć na to, że ZPRP znów dostanie taką szansę na rozwój.