Feyenoord Rotterdam zdecydował się zapłacić 1,5 miliona euro za transfer Jakuba Modera. Holenderski klub sięgnął po Polaka, który w ostatnich latach był zawodnikiem angielskiego Brighton and Hove Albion, ale przez długi czas pauzował z powodu kontuzji.
Nasz pomocnik szybko stał się jednym z liderów nowego klubu. Moder nie dość, że zyskał uznanie holenderskich mediów, to również samego szkoleniowca Feyenoordu Robina van Persiego.
ZOBACZ WIDEO: 41 lat na karku, ale nadal to ma! Tego gola trzeba zobaczyć
W środę (2 kwietnia) zespół z Rotterdamu pokonał FC Groningen 4:1 w meczu 25. kolejki Eredivisie, a Polak zaliczył asystę przy bramce Igora Paixao na 2:0. Nic więc dziwnego, że po spotkaniu został pozytywnie oceniony.
"Już od pierwszej minuty meczu z Groningen pokazał, że jest piłkarzem niezastąpionym dla Robina van Persiego. Niezależnie od tego, czy chodzi o wywieranie presji, przejmowanie piłki, przełączanie się między defensywą a ofensywą czy analizowanie niebezpiecznych sytuacji" - czytamy na portalu Sportnieuws, który nazwał Modera "gwiazdą i cichym reżyserem".
W dodatku zdaniem holenderskich mediów reprezentant Polski w Feyenoordzie radzi sobie niczym Mats Wieffer. 25-latek latem odszedł właśnie do Brighton, które zapłaciło za niego 32 miliony euro.
Jedynym minusem w przypadku występu Modera było to, że w jednej z akcji zgubił rywala, przez co później padł gol. Jednak trafienie kontaktowe gości niczego nie zmieniło, bo później bramki zdobywał już tylko Feyenoord.