Rok temu Polacy do startu w MŚ desygnowali dziewięciu kolarzy. Stało się tak dzięki wysokiej pozycji naszego kraju w rankingu UCI. Tym razem w wyścigu szosowym mogło wystartować nawet dziesięciu Biało-Czerwonych. Nieudany występ naszych zawodników w Tour de Pologne sprawił jednak, że rekordu nie będzie.
[ad=rectangle]
Kwota dziewięciu kolarzy w wyścigu ze startu wspólnego przysługuje najlepszym krajom w rankingu UCI ustalonym na połowę sierpnia. Dodatkowe miejsce otrzymuje kraj mistrza świata.
Polska w światowym rankingu zajmuje obecnie miejsce piętnaste. Do lokaty w czołowej "dziesiątce" brakuje nam niespełna pięćdziesięciu punktów. Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej TdP warte jest sześćdziesiąt oczek. Łatwo więc policzyć, że do większej kwoty startowej na MŚ zabrakło nam sukcesu, który rok temu w krajowym wyścigu osiągnął Rafał Majka.
27 września w wyścigu elity mężczyzn wystartuje sześciu Biało-Czerwonych. Dzień wcześniej, kiedy na szosą wyjadą panie, kibice będą mogli dopingować siedem polskich zawodniczek.