Rzeszowskiego toru, w imieniu Głównej Komisji Sportu Żużlowego, doglądał Leszek Demski. Przeprowadzona weryfikacja zakończyła się pozytywnym wynikiem, wobec czego przywrócona została licencja dla rzeszowskiego toru. Będzie ona ważna do 30 marca 2020 roku. Oznacza to, że w Rzeszowie znów mogą odbywać się treningi i zawody.
Czytaj także: Żużel. Najlepsi zawodnicy ligi pojadą w Gnieźnie. Znamy obsadę Pucharu Nice 1.LŻ
Są to bez wątpienia bardzo pozytywne wieści dla rzeszowskich kibiców. W środowy poranek przekazał je portal nowiny24.pl. Warto odnotować, że w ramach prac mających na celu odzyskanie licencji, na stadionie uzupełniono bandę kinetyczną. Długość zamontowanego fragmentu wynosi 65 metrów.
Czytaj także: Żużel. Działacze Startu Gniezno nie śpią. Zabukowali juniora na przyszły rok
Można wnioskować, że odzyskanie licencji dla toru to pierwszy z kroków w procesie wskrzeszania rzeszowskiego żużla. Przypomnijmy, że upadł on w wyniku rządów Ireneusza Nawrockiego.
ZOBACZ WIDEO Piotr Świderski: Trudno szukać drużyny, która może przeszkodzić Unii. Ona dominuje na torach rywali z play-offów