Borek wbił szpilę polskiemu sędziemu. "Kto nigdy nie wyrwał znaku..."

Twitter / TVP Sport / Mateusz Borek zakpił z Bartosza Frankowskiego
Twitter / TVP Sport / Mateusz Borek zakpił z Bartosza Frankowskiego

Przy okazji wtorkowego półfinału Puchar Polski będący w studiu TVP Sport Mateusz Borek postanowił wbić szpilę sędziującemu Bartoszowi Frankowskiemu. Wszystko z uwagi na sierpniową aferę, po której został zawieszony.

Drugi sezon z rzędu Pogoń Szczecin stanie przed szansą zdobycia tytułu w Pucharze Polski. We wtorek (1 kwietnia) "Portowcy" awansowali do finału po tym, jak pewnie ograli Puszczę Niepołomice 3:0. Ostatni gol w tej rywalizacji padł już w 52. minucie.

Spotkanie to transmitował TVP Sport, a w jego studiu obecny był między innymi Mateusz Borek. Ten podczas przerwy w meczu postanowił zakpić z sędziującego to spotkanie Bartosza Frankowskiego, przypominając zeszłoroczną aferę.

ZOBACZ WIDEO: Polka pojechała do Ekwadoru. Tam zaprezentowała swoje popisy

Ja powiem tak, nie ma przypadków, są tylko znaki. A propos tego, kto dzisiaj prowadzi zawody i prowadzi je nieźle - powiedział Borek.

- Kto nigdy nie wyrwał znaku, niech pierwszy rzuci kamieniem - dodał krótko później.

Przypomnijmy, że w sierpniu 2024 roku arbitrzy Frankowski i Tomasz Musiał nie posędziowali meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów Dynamo Kijów - Rangers FC. Wszystko z uwagi na incydent z kradzieżą znaku drogowego w Lublinie, kiedy to byli pod wpływem alkoholu.

Zostali po tym zawieszeni na rok przez Polski Związek Piłki Nożnej, chociaż mogli wrócić już po pięciu miesiącach, a pozostała kara została zawieszona na okres próby wynoszący dwa lata. UEFA natomiast postanowiła odsunąć ich do końca sezonu 2024/25.

W sezonie 2024/25 Frankowski nie miał wcześniej okazji sędziować w Pucharze Polski. Przed zawieszeniem był rozjemcą jednego meczu w PKO Ekstraklasie, a po odbyciu kary w lutym br. powrócił najpierw na szczebel Betclic I ligi, a następnie na najwyższy szczebel.

Komentarze (2)
avatar
Franek55
2.04.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Szkoda że nie trafił na Gattuso to by jeszcze w ryło wychaczyl poza kamerą 
avatar
Yollo
2.04.2025
Zgłoś do moderacji
5
0
Odpowiedz
Odezwał się ten, który nigdy po pijaku meczu nie komentował. Poza tym kto z nas nie biegał z pindolem na wierzchu po Tajlandii? Przecież on cały czas jest na haju. 
Zgłoś nielegalne treści