Żużel. Vastervik bez najmniejszego problemu wygrało w Kumli mimo braku Lamberta

WP SportoweFakty / Adrian Skorupski
WP SportoweFakty / Adrian Skorupski

Vastervik przyjechało do Kumli bez swojego lidera, ale mimo to świetnie sobie poradziło z Indnianerną. Szybkością imponowali Luke Becker, Mads Hansen, Maxx Fricke i Jacob Thorssell. To właśnie ta czwórka zapewniła zwycięstwa 50:40.

W środę do Kumli zawitał lider szwedzkiej Bauhaus-Ligan, lecz bardzo osłabiony, gdyż w drużynie Vastervik zabrakło drugiego najskuteczniejszego zawodnika ligi, czyli Roberta Lamberta. Była to ogromna strata dla gości, którzy nie mieli swojej największej armaty.

Przed tygodniem razem z Max Frickiem zapewnili zwycięstwo nad wiceliderem z Lejonen. Tym razem Vastervik ponownie czekał bardzo trudny mecz, bo przyjechali do Indianerny Kumla, która zajmuje trzecią lokatą. To nie była jednak żadna przeszkoda dla nich żadna przeszkoda, żeby dość pewnie zwyciężyć 50:40.

Zespół z Vastervik od samego początku udowadniał, że nie można go skreślać. Nawet przy wyniku 1:5 w pierwszym biegu, byli w stanie błyskawicznie szybko obrócić wynik i po czwartej gonitwie prowadzili już 13:11. Zwłaszcza ogromną szybkością dysponował Luke Becker, który po trzech startach wciąż był niepokonany. Świetnie wrażenie zrobił w szóstym biegu, bardzo łatwo wyprzedzając Patryka Dudka.

ZOBACZ WIDEO: Zmiana systemu rozgrywek w Polsce? Jerzy Kanclerz przedstawia propozycje

Pod nieobecność Roberta Lamberta za zdobywanie punktów wzięli się Jacob Thorssell i Mads Hansen, którzy z łatwością pokonywali "Indian". Wspomniana dwójka i Luke Becker sprawili, że nawet nieco słabsze biegi Fricke'a została świetnie zatuszowane. Jedyną bolączką Vastervik była postawa Bartosza Smektały, który przywiózł trzy zera.

Vastervik, jadąc w czwórkę, bawiło się w Kumli i powoli powiększało przewagę nad Indianerną, w barwach, której brakowało liderów. Próbował coś ugrać Patryk Dudek, ale brakowało na jego koncie "trójek". Słabe spotkanie odjechał Bartłomiej Kowalski. Zawodnik Betard Sparty uratował swój występ niezłą końcówką. Nie imponowali również Krzysztof Buczkowski i Szymon Woźniak.

Goście, gdy już weszli na odpowiednie obroty, to spokojnie kontrolowali wynik, nie dając nawet na moment nadziei Indianernie na odrobienie strat. A tego wszystkiego dokonali, w zasadzie jadąc w czwórkę i bez swojego lidera. Zwłaszcza zwrócilibyśmy uwagę na wynik jazdę Luke'a Beckera, który przywiózł czternaście punktów. Tyle samo "oczek" zdobył Mads Hansen.

Punktacja:

Kumla Indianerna - 40 pkt.
9. Szymon Woźniak - 5+3 (2*,1,0,-,1*,1*)
10. Gleb Czugunow - 5 (3,2,w,0)
11. Patryk Dudek - 12 (2,2,3,2,3,u)
12. Bartłomiej Kowalski - 6+1 (0,1*,-,2,3)
13. Krzysztof Buczkowski - 8+1 (1,2,1*,2,2)
14. Rasmus Karlsson - 2 (2,0,0)
15. Jonatan Grahn - 2+2 (1*,1*,0)

Vastervik Speedway - 50 pkt.
1. Robert Lambert - ZZ
2. Bartosz Smektała - 0 (0,0,-,0)
3. Luke Becker - 14+1 (3,3,2*,3,d,3)
4. Mads Hansen - 14 (1,3,3,3,2,2)
5. Max Fricke - 11+1 (1,3,1*,3,3,0)
6. Anton Karlsson - 1 (0,u,1)
7. Jacob Thorssell - 10+3 (3,2*,2,1,1*,1*)

Bieg po biegu:
1. Czugunow, Woźniak, Fricke, Smektała - 5:1 - (5:1)
2. Thorssell, Karlsson, Grahn, Karlsson - 3:3 - (8:4)
3. Becker, Dudek, Hansen, Kowalski - 2:4 - (10:8)
4. Fricke, Thorssell, Buczkowski, Karlsson - 1:5 - (11:13)
5. Hansen, Czugunow, Grahn, Karlsson (u) - 3:3 - (14:16)
6. Becker, Dudek, Kowalski, Smektała - 3:3 - (17:19)
7. Hansen, Becker, Woźniak, Czugunow (w) - 1:5 - (18:24)
8. Dudek, Thorssell, Fricke, Woźniak - 3:3 - (21:27)
9. Hansen, Buczkowski, Thorssell, Karlsson - 2:4 - (23:31)
10. Fricke, Dudek, Karlsson, Grahn - 2:4 - (25:35)
11. Becker, Kowalski, Buczkowski, Smektała - 3:3 - (28:38)
12. Dudek, Hansen, Thorssell, Czugunow - 3:3 - (31:41)
13. Fricke, Buczkowski, Woźniak, Becker (d) - 3:3 - (34:44)
14. Kowalski, Hansen, Thorssell, Dudek (u) - 3:3 - (37:47)
15. Becker, Buczkowski, Woźniak, Fricke - 3:3 - (40:50)

Czytaj także:
O zaległościach i awansie. Szczere słowa prezesa Unii Tarnów
Menedżer nie ma wątpliwości w sprawie Motoru Lublin. "To będzie dla nich bardzo duże osłabienie"

Źródło artykułu: WP SportoweFakty