Real Madryt nie rezygnuje z Haalanda. Chce wykorzystać problemy Manchesteru City

Getty Images / Chris Brunskill/Fantasista / Na zdjęciu: Erling Haaland
Getty Images / Chris Brunskill/Fantasista / Na zdjęciu: Erling Haaland

Real Madrid planuje wzmocnienia, a Erling Haaland jest jednym z kandydatów. Sankcje dla Manchesteru City mogą przyspieszyć całą operację.

Real Madrid aktywnie poszukuje wzmocnień, a jednym z głównych celów pozostaje Erling Haaland. Jak podaje "Cadena SER", norweski napastnik może opuścić Manchester City, jeśli klub ten zostanie ukarany sankcjami, które wykluczą go z Ligi Mistrzów na dwa lata.

"Królewscy" mają trzy główne plany transferowe. Pierwszy zakłada wzmocnienie defensywy, w tym pozyskanie Trenta Alexandra-Arnolda z Liverpoolu.

Drugi plan to "espanolizacja" zespołu, czyli wprowadzenie większej liczby hiszpańskich zawodników, takich jak Miguel Gutierrez, Rodri czy Nico Williams. Trzeci plan to pozyskanie Haalanda, co może być możliwe, jeśli Manchester City zostanie ukarany.

Real jest świadomy klauzuli odstępnego Haalanda i problemów prawnych Manchesteru City. Norweg nie chce rezygnować z gry w Lidze Mistrzów, co czyni transfer do Madrytu bardziej prawdopodobnym.

Obecne plany Realu Madryt to jedynie wstępne koncepcje, które mogą się zmienić w zależności od rozwoju sytuacji. Jak zauważył dyrektor "SER Deportivos", te plany mogą się zmienić po zakończeniu okresu świątecznego.

Klub nie spieszy się z decyzjami, ale bacznie obserwuje sytuację. Plany transferowe są wciąż w fazie rozwoju, a przyszłość pokaże, które z nich zostaną zrealizowane.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Kuriozalna sytuacja w szkockiej League Two

Komentarze (2)
avatar
michał grzesiak
13 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Jako kibic Realu od dziecka mówię NIE dla Halanda. Ciappape też won. Nigdy bym ich nie wymienił na Rodrygo 
avatar
kilofon
14 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Jestem kibicem Realu i od lat mówiłem, że chce Haalanda, a Mbappe nawet zadarmo nie!
Jeśli jednak haaland by przyszedł do Realy w tym momencie, to byloby złe. Vini i Rodrygo anonimami nie są i
Czytaj całość