Zmiana trenera w reprezentacji Polski kobiet zbiegła się z powrotem do gry w Biało-Czerwonych barwach kilku ważnych koszykarek. Na zgrupowaniu w Wałbrzychu pojawiły się m.in. Justyna Żurowska-Cegielska, Weronika Gajda czy Magdalena Ziętara.
Zawodniczki tradycyjnie zjechały się na obiekty Aqua Zdrój, gdzie od poniedziałku trwały przygotowania do listopadowych meczów z Białorusią i Turcją. - Podczas zgrupowania musieliśmy nakierować dziewczyny, naświetlić wizję w ataku i w obronie. Większość czasu spędzonego w Wałbrzychu jest poświęcone spotkaniu z Białorusią - mówi Arkadiusz Rusin.
Czasu na przygotowania nie było za dużo, a wszystko przez zmiany, jakie wprowadziła FIBA i tzw. "okienka reprezentacyjne" w trakcie trwania sezonu.
Jaka będzie nowa wersja kadry? - Chcemy na pewno grać agresywnie w obronie, z ukierunkowaniem nacisku na graczy obwodowych. Nie zapominajmy, że w zespole rywalek są duże indywidualności. Kluczem jest ich zatrzymanie - dodaje.
Bezapelacyjnie największą gwiazdą naszych sobotnich rywalek jest Anastazja Wieremiejenka i to na zatrzymaniu tej koszykarki w dużej mierze musi skupić się Rusin i nasze zawodniczki.
Grupowymi rywalkami Polek oprócz Białorusinek są też Turczynki i Estonki. Już w środę w Ankarze Biało-Czerwone zagrają drugi mecz w tym okienku.
Polska - Białoruś / sobota 11.11.2017 godz. 17:45
ZOBACZ WIDEO: Zawodniczki pole dance odcinają się od klubów go-go. Duże perspektywy przed nowym sportem