Dyrektor techniczny Lotus F1 Team zdradził, że przed Grand Prix w Chinach przedstawi kolejny argument, iż rozwiązania Mercedesa zastosowane w tylnym skrzydle jest nielegalne. - Będę chciał rozmawiać z Charliem Whitingiem przed rozpoczęciem weekendu GP - powiedział James Allison.
Już w Australii i Malezji Lotus wspólnie z Red Bullem chciał nawet złożyć oficjalny protest. Teraz do tych ekip dołączyło Ferrari. Inny czołowy zespół - McLaren milczy w tej sprawie. Obserwatorzy uważają, iż jest to spowodowany tym, że Mercedes dostarcza jednostki napędowe ekipie z Woking.
- Jeszcze nie skończyliśmy z tą kontrowersją - przyznał Helmut Marko z Red Bulla.