W piątej kolejce European League of Football Panthers Wrocław mierzyli się na własnym boisku z ekipą Prague Lions. Była to pierwsza konfrontacja obu zespołów w ramach European League of Football. Faworytami spotkania byli wrocławianie, którzy zgodnie z przewidywaniami dopisali do swojego konta kolejną wygraną.
Mecz nie miał jednak jednostronnego przebiegu. Goście z Czech zdołali postawić się wrocławskiej drużynie, choć ostatecznie to "Pantery" mogły cieszyć się ze zwycięstwa, m.in. dzięki przyłożeniom Tony’ego Tate i Dawida Brzozowskiego oraz celnym kopnięciom Jakuba Ałdasia. – Bardzo cieszymy się z kolejnej wygranej. Zespół z Pragi postawił nam trudne warunki, jednak zdołaliśmy zrealizować nasz plan. Wiemy również, które elementy gry musimy jeszcze skorygować. Teraz przed nami ważne i trudne spotkanie w Hamburgu, do którego już rozpoczęliśmy przygotowania – przekazał w komunikacie prasowym Dave Christensen, trener główny Panthers Wrocław.
Panthers Wrocław - Prague Lions 29:23 (3:3, 17:7, 3:6, 6:7)
Szlagier w Hamburgu
W następnej kolejce ligi europejskiej Panthers Wrocław udadzą się na hitowe spotkanie do Niemiec. 9 lipca (niedziela) o godzinie 13:00 wrocławianie ponownie zmierzą się z Hamburg Sea Devils. W pierwszym spotkaniu to reprezentanci Polski byli górą.
Czytaj także:
Polacy walczą o mistrzostwo Europy
Tragiczna śmierć sportowca. Utonął w Zatoce Meksykańskiej
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: popisy córki gwiazdy tenisa