1 września dwójka zawodników gorzowskiego klubu startowała w Ostrowie w Turnieju o Łańcuch Herbowy. Bartosz Zmarzlik zajął pierwsze miejsce, a Szymon Woźniak był drugi.
- W finale było blisko, ale wiadomo, to turniej towarzyski i nie możemy robić niczego za wszelką cenę. Byłem szybki, pierwsze pole nie było łatwe, starałem się mimo wszystko je wykorzystać. Gratuluję Bartkowi (Zmarzlikowi - dop. MK) i pozostałym chłopakom - powiedział Szymon Woźniak po zakończeniu Turnieju o Łańcuch Herbowy.
Zawodnicy truly.work Stali mogli zatem zapoznać się z ostrowskim torem przed ewentualnym meczem barażowym. Przypomnijmy, że Arged Malesa TŻ Ostrovia w finale mierzyć się będzie z PGG ROW-em Rybnik. W przypadku porażki z rybniczanami, biało-czerwoni pojadą w barażu ze Stalą. - Jeżeli tak się stanie, to na pewno mam za sobą dobre przetarcie - skomentował Woźniak.
ZOBACZ WIDEO Z Gollobem łączy ich cierpienie. Chcą sobie nawzajem pomóc
Zarówno Woźniak, jak i Zmarzlik nie mogą narzekać na brak startów. Regularnie ścigają się w szwedzkiej Elitserien, gdzie wraz z Vetlandą Speedway dotarli do fazy play-off. - Wiadomo, że teraz wszyscy w Stali będziemy szukali jazdy przed tym ważnym dwumeczem. Dobrze, że mamy jeszcze play-offy w Szwecji, które dla mnie i dla Bartka (Zmarzlika - dop. MK) będą jeszcze trwały przez najbliższe dwa tygodnie. Rytm startowy będzie utrzymany, a potem zobaczymy, może uda się znaleźć jakiś turniej. Jeśli nie, będziemy trenowali we własnym zakresie - zakończył Szymon Woźniak.
Walkę o utrzymanie w PGE Ekstralidze gorzowianie rozpoczną 29 września od meczu na własnym torze. Rewanż odbędzie się tydzień później w Ostrowie lub Rybniku.
Czytaj także:
- Jasna deklaracja prezydenta Żuka. Żużlowcy Motoru przeniosą się na Arenę Lublin
- Kulisy rozmów GKM-u z Bjerre. Łatwo nie było. Grudziądzanie doskonale wiedzą, kto chciał im podebrać Duńczyka