Fiński żużlowiec przed tegorocznym sezonem przeszedł z Rospiggarny Hallstavik do Lejonen Gislaved. W zespole Lwów wystąpił w 13 meczach Elitserien, zdobywając w nich średnio 1,500 punktu na wyścig (regres o 0,127 punktu względem sezonu 2017).
Choć średnia biegowa Timo Lahtiego w sezonie 2018 na nogi nie powala, to mimo wszystko szefostwo Lejonen zdecydowało się na przedłużenie z nim kontraktu. Fin zaakceptował warunki nowej umowy i złożył podpis pod dokumentami. W przyszłorocznych rozgrywkach nadal będzie Lwem.
Oprócz Lahtiego, w barwach zespołu z Lejonen w sezonie 2019 będą startowali też Jarosław Hampel, Rohan Tungate, Nicolai Klindt, Kacper Woryna i Mathias Thoernblom.
Jeśli chodzi natomiast o polską ligę, Lahti nadal ma ścigać się w Nice 1.LŻ, choć chciały go też kluby PGE Ekstraligi. Fiński żużlowiec wciąż ma zdobywać punkty dla Lokomotivu Daugavpils.
ZOBACZ WIDEO Smektała nie zamierza wyrzucać taty z parku maszyn