Duńczyk ma usztywniony złamany palec. Posiniaczone palce cały czas bolą, ale znajdują się one w coraz lepszym stanie. Warto dodać, że podczas upadku w Malilli ucierpiały także żebra i ramię Andersena. - Mam nadzieję, że pojadę w niedzielę w Polsce - powiedział Hans na łamach BSPA.
Na powrót Duńczyka do ścigania liczą także działacze jego brytyjskiego klubu - Belle Vue Aces, który w poniedziałek zmierzy się na swoim torze ze Swindon Robins. Asy nadal mają szansę na znalezienie się w fazie play-off.
Źródło artykułu: