Żużel. Odejście Madsena ma im pomóc. Kapitan Włókniarza zabrał głos

WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Kacper Woryna przed Fredrikiem Lindgrenem
WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Kacper Woryna przed Fredrikiem Lindgrenem

Kacper Woryna ma za sobą bardzo udany występ w Memoriale Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. Zawodnik Krono - Plast Włókniarza wypowiedział się na temat przygotowania częstochowskiego toru.

Temat częstochowskiego toru od wielu lat jest bardzo często wałkowany przez środowisko żużlowe. Nie jest tajemnicą, co zresztą widać po wynikach, że owal nie jest handicapem gospodarzy. Zmienić to mają jednak dwie rzeczy - odejście Leona Madsena i transfer Mariusza Staszewskiego.

Szkoleniowiec podkreślał w wywiadach, że częstochowski owal jest dość łatwy, a zarazem uwielbiany przez zawodników różnych drużyn. Zresztą sami żużlowcy mówią o otwarcie, że lubią jeździć przy ulicy Olsztyńskiej.

Na razie za Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa miał dwie okazje do ścigania przed własną publicznością w sezonie 2025. Sparing z Betard Spartą Wrocław, ale i Memoriał Bronisława Idzikowskiego oraz Marka Czernego odbył się na dwóch różnie przygotowanych nawierzchniach.

- Na pewno będziemy jeszcze trenować i szukać, bo na sparingu było bardziej pod koło, a dziś nieco twardziej. Gdzieś to musimy wypośrodkować i znaleźć wspólny mianownik, ale szczerze mówiąc to nadal nie wiem na jakim torze będziemy chcieli jeździć. Szukamy i próbujemy - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty kapitan drużyny, Kacper Woryna.

Zawodnicy Włókniarza niechętnie rozmawiali o kwestiach torowych, choć mieli do nich często zastrzeżenia. Zresztą padały również zarzuty, jakoby ten był przygotowywany wyłącznie pod jednego żużlowca - Leona Madsena.

Czy wobec tego w obecnym składzie łatwiej rozmawia się o przygotowaniu nawierzchni częstochowskiego owalu? - Myślę, że tak (śmiech) - dodał nasz rozmówca.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści