Julia Szeremeta pokazała wielką moc i pokonała Amerykankę Alyssę Mendozę w pierwszej walce podczas Pucharu Świata w Brazylii. 21-latka zapewniła Polsce już szósty medal podczas tych zmagań. W kategorii do 57 kg, w której startuje Szeremeta, zgłoszono jedynie sześć zawodniczek.
Polka nie dała swojej przeciwniczce żadnych szans. Mendoza co prawda starała jej się przeciwstawić, ale wicemistrzyni olimpijska była wyraźnie lepsza.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
Do zabawnej sytuacji doszło po walce. Brazylijski spiker miał bowiem problem z odczytaniem nazwiska naszej pięściarki.
To, że nazwiska Polaków sprawiają problemy obcokrajowcom nie jest nowością. Dla Brazylijczyka Szeremeta była "Dżulią Izremetą". Można to usłyszeć na poniższym nagraniu od 14:45.
Szeremeta wygrała według wszystkich pięciu sędziów i pokonała Amerykankę wynikiem 5:0 (czterech sędziów 30-27, jeden 29-28). Tym samym reprezentantka naszego kraju awansowała do półfinału imprezy.
Polka w półfinale zmierzy się z Kazaszką Ulzhą Sarsenbek, która na poprzednim etapie rywalizacji miała "wolny los".
Dla Szeremety była to dopiero druga walka od sukcesu na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie sięgnęła po srebrny medal. W grudniu na gali Suzuki Boxing Night 32 w Lublinie 21-latka również dała pokaz mocy i pokonała jednogłośnie na punkty Niemkę Lenę Buechner.