Szósta seria spotkań w eWinner 1. Lidze zakończyła się w poniedziałkowy wieczór w pierwszej stolicy Polski. Miejscowy Aforti Start Gniezno bez swojego lidera, Oskara Fajfera, przegrał z kretesem z Cellfast Wilkami Krosno (29:61) i tym samym pozostał na siódmym miejscu w tabeli.
Triumfatorzy z Podkarpacia poprawili natomiast swoją pozycję i wskoczyli na drugą, wyprzedzając o punkt Abramczyk Polonię Bydgoszcz. Liderem jest Stelmet Falubaz Zielona Góra, który ma dwa "oczka" więcej od Wilków. Spadkowicz z PGE Ekstraligi jako jedyny nie zaznał w tym sezonie porażki.
Najskuteczniejszym zawodnikiem pierwszoligowych zmagań po poniedziałkowym występie stał się Andrzej Lebiediew z Wilków, który w Gnieźnie popisał się kompletem 15 punktów. Łotysz ma średnią biegową 2,600 i wyprzedza Fajfera (2,563). Trzeci jest Kai Huckenbeck z niemieckiego beniaminka (2,438). Najskuteczniejszy junior to Wiktor Przyjemski z Polonii (1,917), który w ogólnej klasyfikacji jest czternasty.
PEŁNE STATYSTYKI INDYWIDUALNE eWINNER 1. LIGI -->
M | Drużyna | M | B | Pkt | Z | R | P | +/- |
---|---|---|---|---|---|---|---|---|
1. | Fogo Unia Leszno | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
2. | Abramczyk Polonia Bydgoszcz | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
3. | Moonfin Malesa Ostrów | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
4. | Hunters PSŻ Poznań | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
5. | Cellfast Wilki Krosno | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
6. | H.Skrzydlewska Orzeł Łódź | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
7. | ZKS Stal Rzeszów | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
8. | Autona Unia Tarnów | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
Terminarz 7. rundy eWinner 1. Ligi:
sobota 28 maja, godz. 16:30: Cellfast Wilki - Landshut Devils
sobota 28 maja, godz. 16:30: H.Skrzydlewska Orzeł - Zdunek Wybrzeże
niedziela 29 maja, godz. 14:00: ROW - Stelmet Falubaz
niedziela 29 maja, godz. 16:30: Abramczyk Polonia - Aforti Start
CZYTAJ WIĘCEJ:
Patryk Dudek zabrał głos po kontrowersyjnym wykluczeniu!
"Kompromitacja!". Burza po tym, co zrobił polski sędzia
Ekspert grzmi po decyzji sędziego w Lesznie. Mówi o wypaczeniu wyniku
ZOBACZ WIDEO Bartosz Smektała o swoich występach: "Szału nie ma"