Legia Warszawa pokazała swoją siłę w półfinale Pucharu Polski, pokonując Ruch Chorzów 5:0. Spotkanie odbyło się na Stadion Śląskim, jednak gra przed własną publicznością nie okazała się atutem gospodarzy. Od samego początku swoje tempo narzucili bowiem zawodnicy Goncalo Feio.
Już w 5. minucie Kacper Chodyna zdobył pierwszego gola, co zapoczątkowało dominację Legii. Ruch, mimo prób, nie zdołał odpowiedzieć na ataki Legii. Przed przerwą prowadzenie ekipy ze stolicy podwyższył Marc Gual. W 56. minucie autorem kolejnej bramki został Paweł Wszołek, który po trafieniu wykonał szczególny gest.
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
Pomocnik wskazał na rękę, a konkretnie na tatuaż z Janem Pawłem II (zdjęcie publikujemy poniżej). W późniejszej rozmowie z TVP Sport Wszołek nawiązał do tej sytuacji.
- Chciałem zadedykować ją (bramkę - przyp. red.)... Ogólnie dziś rocznica śmierci Jana Pawła II. Widać, że mam tutaj tatuaż na ręce, ten dzień przyniósł mi szczęście. Jestem osobą wierzącą, w takie momenty wierzę, więc przyszło to z góry - skwitował.
W ostatnich minutach wynik meczu ustalili Ryoya Morishita i Ilja Szkurin, dając Legii zwycięstwo 5:0. Obrońcy tytułu zameldowali się tym samym w finale Pucharu Polski, w którym 2 maja zmierzą się z Pogonią Szczecin na PGE Narodowym w Warszawie.
Drużyna z Warszawy za sam awans do finału zarobiła już milion złotych, a na triumfatora czeka pięć milionów złotych premii. Ruch, mimo porażki, zdołał dotrzeć do półfinału, co jest dla tego zespołu dużym osiągnięciem.