Do zgrzytu między Raphinhą i Rodrigo De Paulem doszło 26 marca podczas meczu Brazylii z Argentyną w eliminacjach do MŚ w 2026 roku. Zawodnik FC Barcelony już przed spotkaniem, w rozmowie na kanale Romario TV, zapowiadał, że Brazylia "upokorzy" Argentynę przed ich publicznością. Rzeczywistość okazała się jednak inna, gdyż Albicelestes wygrali 4:1.
Po meczu argentyński bramkarz Emiliano Martinez złośliwie trącił Raphinhę barkiem. Leandro Paredes, który wcześniej starł się słownie z Rodrygo, dotknął twarzy Brazylijczyka, co wywołało jego zdecydowaną reakcję. Piłkarz Barcelony odepchnął Paredesa, do akcji wkroczyli inni zawodnicy, w tym De Paul, a eskalacji konfliktu zapobiegł Endrick, rezerwowy zawodnik reprezentacji Brazylii.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
Raphinha i De Paul spotkali się ponownie podczas rewanżowego starcia w półfinale Pucharu Króla. Barcelona pokonała Atletico Madryt 1:0 i zameldowała się w meczu o trofeum. Brazylijczyk, zamiast świętować awans Barcelony, postanowił spotkać się z argentyńskim pomocnikiem.
Tym razem obyło się bez zbędnych potyczek słownych. Obaj zawodnicy wymienili się koszulkami i się uściskali. To gest, który zaskoczył wielu, biorąc pod uwagę wcześniejsze napięcia między nimi. Nagranie z tej sytuacji szybko stało się viralem w mediach społecznościowych. - To był gest, który pokazał, że sport potrafi łączyć - komentował jeden z obserwatorów.
Barcelona w finale Pucharu Króla zmierzy się z Realem Madryt. Dojdzie tym samym do hitowego starcia, nazywanego El Clasico. Mecz ten zaplanowano na sobotę 26 kwietnia.