Na razie nic nie wskazuje na to, by Polonia Piła miała przystąpić do rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej ze sponsorem w nazwie.
- Próbujemy, szukamy, mamy dużo rozmów, ale nie mamy nic sfinalizowanego. Na razie nie ma tematu. Nie jest łatwo znaleźć firmę, która byłaby tym liderem wśród sponsorów - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty Dariusz Pućka, prezes pilskiego klubu.
ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Mrozek, Woffinden i Tungate
Ogromnym ciosem dla Polonii była decyzja z marca 2024 roku. Wówczas władze państwowego giganta - firmy Enea - postanowiły zrezygnować ze wspierania m.in. drużyny żużlowej. Czy w ostatnim czasie były jakieś rozmowy odnośnie do ewentualnego wznowienia kooperacji?
- To pytanie nie do nas, my oczywiście chcielibyśmy kontynuować współpracę. Z tego, co wiem, to zmieniła się strategia tej firmy w kontekście działalności sponsoringowej. W ostatnim czasie żadnych rozmów nie było - dodał Pućka.
A jak w ogóle wygląda budowanie budżetu Polonii na sezon 2025.
- Robimy wszystko, żeby było lepiej niż w zeszłym sezonie. Wiadomo jednak, że w gospodarce jest tak, a nie inaczej, co wpływa na działania sponsoringowe. Staramy się jednak dostosowywać ofertę do możliwości rozmaitych sponsorów. Mamy coraz więcej sponsorów na różnym poziomie finansowym. Staramy się, żeby było ich jak najwięcej i żeby budżet był jak najbardziej płynny - spostrzegł prezes.
Zapewnił również, że żużlowcy otrzymują w ratach środki na przygotowanie do jazdy. - Jest to w toku, jak w przypadku większości klubów, co wynika z regulaminu i uzgodnień z zawodnikami. Środki na przygotowanie zostały podzielone na raty i przelewy są realizowane - podsumował.
Lepiej zwyczajnie dać sobie spokój po co nam kolejne długi ?