Niemcy pamiętają 2016 rok i jeszcze nie świętują. Industria Kielce dokonała wtedy niemożliwego

Getty Images / Mathias Renner / City-Press GmbH Bildagentur / Na zdjęciu: Jaron Siewert z zespołem
Getty Images / Mathias Renner / City-Press GmbH Bildagentur / Na zdjęciu: Jaron Siewert z zespołem

"Tego klubu nigdy nie można skreślać, nawet jeśli dziś grają w nim inni zawodnicy" - czytamy na oficjalnej stronie Fuechse Berlin przed rewanżem w Lidze Mistrzów. Niemcy nawiązują do pamiętnego roku 2016, gdy Industria Kielce dokonała cudu.

Po wygranej 33:27 w pierwszym meczu 1/8 finału w Kielcach, Fuechse Berlin ma solidną zaliczkę przed rewanżem i jest faworytem do awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ale wicemistrz Niemiec nie zamierza bronić wyniku, on chce zwyciężyć po raz drugi.

Drużyna z Berlina liczy na utrzymanie wysokiego poziomu, jaki zaprezentowała nie tylko w Kielcach, ale też w niedzielnym meczu Bundesligi, w którym pokonała HSV Hamburg 40:35. Jednak zdają sobie przy tym sprawę, że Industria Kielce to zespół, który potrafi odwracać losy spotkań. Historia zna takie przypadki - w 2016 roku ekipa żółto-biało-niebieskich odrobiła dziewięć bramek straty z Veszprem i sięgnęła po tytuł mistrza Europy.

ZOBACZ WIDEO: Były kadrowicz stworzył niesamowitą grę. Siatkówka bez wstawania z kanapy

"KS Vive Kielce w 2016 roku awansowało do finału Ligi Mistrzów. Choć na 14 minut przed końcem meczu z Veszprem Polacy przegrywali aż 19:28, dokonali cudu, doprowadzając do konkursu rzutów karnych, który ostatecznie wygrali. To jak dotąd ich jedyny triumf w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach i zarazem jeden z największych powrotów w historii piłki ręcznej. Dlatego jedno jest pewne. Tego klubu nigdy nie można skreślać, nawet jeśli dziś grają w nim inni zawodnicy" - czytamy na stronie internetowej Fuechse Berlin.

- Kielce przyjadą tutaj z zaciśniętymi zębami i spróbują zrobić wszystko, co w ich mocy, aby to odwrócić. Naszym zadaniem jest podejście do meczu tak, jakby był wynik 0:0 i grać o zwycięstwo. Nie możemy spocząć na laurach po pierwszym meczu, ale musimy grać z tą samą twardością, determinacją i konsekwencją. Musimy skupić się na sobie i jeśli będziemy potrafili grać swoją grę, jestem pewien, że awansujemy do następnej rundy - powiedział podczas konferencji prasowej trener Jaron Siewert.

- Spodziewamy się trudnego meczu, ponieważ Kielce ewidentnie mają w drużynie dużo jakości. Po pierwszym meczu zawodnicy będą w stu procentach nakręceni. Nie mają nic do stracenia, mogą tylko wygrać. Nie możemy ich lekceważyć. Ale jeśli pokażemy ten sam poziom gry, jest duża szansa, że będziemy mogli świętować awans do ćwierćfinału z naszymi kibicami - podkreślił Mijajlo Marsenić.

Rewanżowe spotkanie Fuechse Berlin - Industria Kielce odbędzie się w środę (2 kwietnia) o godzinie 18:45 w berlińskiej Max-Schmeling-Halle. Zwycięzca dwumeczu zmierzy się w ćwierćfinale z Aalborgiem - pierwsze spotkanie zaplanowano na 23 lub 24 kwietnia.

Komentarze (1)
avatar
Ziomm1234
21 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
No dokonali cudu i wygrali wtedy, ale nie ma co porownywac tej sytuacji do obecnej, bo w 2016 Kielce mialo lepszych zawodnikow na kazdej pozycji wzgledem tego co mamy teraz… moim zdaniem cudem Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści