Misja niemożliwa do wypełnienia? Beznadziejne położenie Industrii przed rewanżem

WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Tałant Dujszebajew
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Tałant Dujszebajew

Industria Kielce jedzie na rewanż do Berlina w nie najlepszych humorach. Wicemistrzowie Polski rozegrali słabe pierwsze spotkanie przeciwko Fuechse, które może być już prawie pewne awansu do ćwierćfinału.

Nie ma co ukrywać, że Industria Kielce jest w beznadziejnym położeniu. W teorii rewanż powinien być formalnością dla Fuechse Berlin, które w Hali Legionów wygrało 33:27. W Niemczech naprawdę musiałoby dojść do cudu, żeby to wicemistrzowie Polski zameldowali się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych.

Sześć bramek to dość poważna zaliczka, jaką wypracowała sobie niemiecka ekipa. Zwłaszcza że rozgrywała pierwsze spotkanie na wyjeździe. Zwycięstwo Industrii w Kielcach było podstawowym warunkiem, żeby myśleć o sprawieniu niespodzianki i awansie do ćwierćfinału, a gdzie tu dopiero gonić wynik w Berlinie przeciwko Fuechse.

ZOBACZ WIDEO: Były kadrowicz stworzył niesamowitą grę. Siatkówka bez wstawania z kanapy

Jeszcze po pierwszej połowie pierwszego spotkania można było mieć nadzieję, że uda się dowieźć korzystny wynik, tak druga część gry była już zupełnie zdominowana przez gości. Fuechse pokazało jak groźne, potrafi być. I to niekoniecznie pierwsze skrzypce grał najlepszy szczypiornista świata - Mathias Gidsel. Aż 13 bramek rzucił Lasse Andersson, 7 trafień dołożył Tim Freihoefer, a tylko 4 właśnie Gidsel.

Zatrzymanie Fuechse w ich hali i odrobienie sześciu bramek straty graniczy z cudem, o czym zdają sobie sprawę sami kielczanie. - My chcemy spróbować, nie mamy nic do stracenia. Wszyscy nas skreślili. Wiemy, że będzie trudno, że to praktycznie nierealne i że mamy jeden procent szans na awans, ale zawsze może wydarzyć się cud - powiedział przed meczem w Berlinie trener kieleckiego zespołu, Talant Dujszebajew.

Ciężko oczekiwać od wicemistrzów Polski niesamowitej pogoni za Fuechse i odrobienia strat z pierwszego meczu. Dobrze byłoby zakończyć jednak jakimś pozytywnym akcentem tę i tak nieudaną edycję Ligi Mistrzów. Dać trochę radości kibicom, którzy wyruszą na to spotkanie do Berlina, a szykuje się całkiem pokaźne wsparcie dla Industrii, bo ponad 500 kibiców z Polski wybiera się na to wydarzenie do Max-Schmeling-Halle.

Tałant Dujszebajew z pewnością liczy na przebudzenie swojego syna Alexa Dujshebaeva, który rozgrywa jeden z najgorszych swoich sezonów w karierze. Dla Hiszpana może być to ostatni mecz w barwach Industrii w Lidze Mistrzów, gdyż coraz głośniej mówi się o odejściu prawego rozgrywającego. Generalnie, do wywiezienia dobrego rezultatu z Berlina będzie potrzebna dobra postawa rozgrywających, którzy zawiedli w pierwszym meczu. Żaden z nich nie przebił granicy trzech bramek. W środę lepiej muszą zagrać Alex Dujszebaev, Szymon Sićko, Jorge Maqueda czy Hassan Kaddah.

Początek rewanżowego starcia z Fuechse w środę o 18:45. Za to o 20:45 na parkiet w Nantes wybiegną zawodnicy Orlen Wisły Płock, którzy mają znacznie większe szanse na awans do ćwierćfinału od Industrii. Relację LIVE z obu spotkań przeprowadzi portal WP SportoweFakty.

Liga Mistrzów:

Fuechse Berlin - Industria Kielce / 2.04 (środa), godz. 18:45 

Komentarze (1)
avatar
Bron-ka
23 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Nie ma co pompować balonika . Jak mówi Talant szanse na awans są znikome . Zagrajmy dobry , przyzwoity mecz i będzie ok.Alexs szacunek za to co zrobił dla drużyny , ale to już było , teraz to n Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści