W pierwszej i trzeciej kolejce pomocnik Ruchu Chorzów Marcin Nowacki wchodził na plac gry z ławki rezerwowych. W pojedynku Arką Gdynia (3 kolejka) "Mały" miał uspokoić grę Niebieskich, przy prowadzeniu Ruchu 1:0, a w efekcie większość fanów miała do niego pretensje o nieangażowanie się w mecz. Wielu miało za złe pomocnikowi, że myślami jest już w Odrze Wodzisław, do której ostatecznie nie trafił.
Piłkarz po słabym meczu, w dwóch kolejnych pojedynkach nie znalazł się w meczowej kadrze. Do składu, od razu wyjściowego, Nowacki powrócił w pojedynku z PGE GKS Bełchatów. Wielkiego mecz nie zagrał, ale zdaniem pomocnika z każdym spotkaniem powinno być już tylko lepiej.
Przed pojedynkiem z Cracovią filigranowy pomocnik nie może być pewny gry w wyjściowym składzie. Chorzowianin zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że Ruch czeka trudny pojedynek. - Na pewno przyjście nowego trenera daje zespołowi dodatkowy bodziec. Kilka przetasowań personalnych spowodowało, że Cracovia zaczęła grać dobrze w piłkę - charakteryzuje zespół Pasów Marcin Nowacki. - Krakowianie bazują na tym, że dużo grają piłką i są silni w ofensywie. Nie miałem okazji pracować z trenerem Lenczykiem, więc nie wiem jakie metody treningowe stosuje. Widać jednak, że Cracovia poprawiła grę - dodaje na koniec 28-letni gracz, który w Ruchu występuje od wiosny 2008 roku.