Spotkanie na Signal Iduna Park będzie meczem na szczycie tabeli, ale jego faworyt jest tylko jeden. Werder wygrał bowiem wprawdzie z Brunszwikiem i Augsburgiem, ale uczynił to w bardzo słabym stylu. Bremeńczycy, choć nie stracili jeszcze punktów, wciąż znajdują się w dołku i nie grają tak, jak oczekiwaliby tego od nich kibice oraz trener Robin Dutt.
Dortmundczycy po zaskakująco trudnej przeprawie z Brunszwikiem w żadnym wypadku nie zamierzają lekceważyć przeciwnika. - W dotychczasowych spotkaniach Werder potrafił wykazać się dużą cierpliwością i pomimo nierewelacyjnej gry zdołał osiągnąć korzystne wyniki. Spodziewamy się dobrze zorganizowanego rywala, który ma podstawy do tego, by być pewnym siebie - mówi Juergen Klopp.
Trener wicemistrza Niemiec ma do dyspozycji wszystkich zawodników poza kontuzjowanymi Łukaszem Piszczkiem i Ilkayem Gundoganem. Według Kickera tym razem tylko wśród rezerwowych usiądzie bohater z 1. kolejki, Pierre-Emerick Aubameyang, a tercet ofensywnych pomocników utworzą Jakub Błaszczykowski, Henrich Mchitarjan i Marco Reus. Na "szpicy" tradycyjnie zagra Robert Lewandowski, który 21 sierpnia obchodził 25. urodziny.
Zaskoczeniem dla czarno-żółtych może okazać się nowe, rzadko spotykane w Niemczech ustawienie bremeńczyków. Szkoleniowiec Werderu stosuje system 4-3-3, w którym Nilsa Petersena w ataku wspierają wysoko ustawieni Aaron Hunt i Mehmet Ekici. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ dwóch podstawowych obrońców: Luki Caldiroli i Clemensa Fritza. Warto odnotować, że Borussia wygrała cztery ostatnie pojedynki z Werderem, strzelając 10 goli i tracąc tylko jednego! W styczniu tego roku na Weserstadion Sebastiana Mielitza pokonali zarówno "Kuba", jak i "Lewy".
Przewidywany skład Borussii: Weidenfeller - Grosskreutz, Subotić, Hummels, Schmelzer - Sahin, Kehl - Błaszczykowski, Mchitarjan, Reus - Lewandowski.
Z sięgnięciem po komplet punktów problemów nie powinni mieć piłkarze Bayernu, chociaż ich postawa w dwóch pierwszych kolejkach pozostawiała sporo do życzenia. Na Allianz Arena w sobotnie popołudnie przybędzie niezbyt silny kadrowo zespół z Norymbergi, który oba dotychczasowe pojedynki zremisował w stosunku 2:2. - To dla nas radość, że możemy zmierzyć się z najlepszą drużyną świata. Na oczach ogromnej publiki będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, a przecież czasem zdarza się, że słabszy pokonuje silniejszego - przekonuje trener Michael Wiesinger.
Nie jest wykluczone, że Josep Guardiola nie pośle do boju swoich wszystkich najlepszych zawodników, stąd też wytypowanie wyjściowej "11" to jak wróżenie z fusów. Powód? Bawarczycy już we wtorek zmierzą się na wyjeździe w ramach 4. kolejki z SC Freiburg, by w piątek rozegrać mecz o Superpuchar Europy z Chelsea Londyn. Bardzo prawdopodobne, że debiut w oficjalnym meczu Bayernu zaliczy wreszcie Mario Goetze, a w podstawowym składzie może znaleźć się miejsce dla Daniela van Buytena, Javiego Martineza czy Xherdana Shaqiriego.
Jesteś kibicem piłki nożnej? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku! Nie zwlekaj! Kliknij i polub nas.
Bardzo ciekawego pojedynku można spodziewać się na BayArena, gdzie zawita zespół Luciena Favre'a. Aptekarze mają w dorobku komplet "oczek", ale jeśli tylko razem nie sięgną po zwycięstwo, nie będzie to sensacją. Gladbach przed tygodniem w meczu z Hannoverem udowodnili, że stać ich w tym sezonie na wiele. Co ciekawe, w sześciu ostatnich ligowych potyczkach obu zespołów kibice zobaczyli aż 28 goli, co daje średnią blisko pięciu bramek na mecz! O ile Sebastian Boenisch niemal na pewno znajdzie się w pierwszym składzie, o tyle szanse Arkadiusza Milika na występ są tylko teoretyczne.
Pierwszy raz od stycznia 2011 roku po wygraną nad Mainz spróbują sięgnąć Wilki z Luizem Gustavo w składzie. Jeśli Wolfsburg zagra tak jak w 2. kolejce z Schalke, stanie przed dużą szansą zgarnięcia całej puli na Coface Arena. Wspomniani Koenigsblauen udadzą się tym razem do Hanoweru i faworytem raczej nie będą. Drużyna Jensa Kellera spisuje się słabo i ma problemy kadrowe (brak klasowego lewoskrzydłowego, a oprócz Klaasa-Jana Huntelaara może nie zagrać także Jefferson Farfan), tymczasem Die Roten na AWD-Arena nie zwykli przegrywać. Artur Sobiech może pojawić się na murawie w drugiej połowie, lecz niewykluczone, że Mirko Slomka będzie wolał posłać do boju Didiera Ya Konana, który wreszcie wyleczył kontuzję.
Niezwykle ważny mecz czeka zespół z Hamburga, który w 2. kolejce doznał sromotnej klęski, tracąc aż 5 bramek. Teraz podopieczni Thorstena Finka zagrają w Berlinie, gdzie przed dwoma tygodniami Hertha wbiła Eintrachtowi aż 6 goli. - Z Hoffenheim daliśmy lekcję tego, jak nie należy bronić. W kolejnym występie nie może się to powtórzyć - apeluje do zespołu trener. Wysoką formę z Imtech-Arena spróbują potwierdzić Wieśniaki w składzie z Eugenem Polanskim i rewelacyjnym tercetem Kevin Volland - Roberto Firmino - Anthony Modeste. W niedzielnych pojedynkach co najmniej dwa zespoły zdobędą pierwsze punkty w sezonie. Lekkimi faworytami są - jak się wydaje - Eintracht z Frankfurtu oraz Augsburg.
Program 3. kolejki Bundesligi:
piątek, 23 sierpnia
Borussia Dortmund - Werder Brema, godz. 20.30
sobota, 24 sierpnia
Bayern Monachium - FC Nuernberg, godz. 15.30
Bayer Leverkusen - Borussia M'gladbach, godz. 15.30
1899 Hoffenheim - SC Freiburg, godz. 15.30
Hannover 96 - Schalke 04 Gelsenkirchen, godz. 15.30
FSV Mainz - VfL Wolfsburg, godz. 15.30
Hertha Berlin - Hamburger SV, godz. 18.30
niedziela, 25 sierpnia
Eintracht Brunszwik - Eintracht Frankfurt godz. 15.30
FC Augsburg - VfB Stuttgart, godz. 17.30