- Nie chciałbym oceniać rywali, z którymi ostatnio wygrywaliśmy. Skupiam się raczej na grze swojej oraz zespołu ŁKS. Myślę, że naszą siłą jest przede wszystkim kolektyw. W drużynie panuje dobra atmosfera, a to sprzyja osiąganiu satysfakcjonujących wyników - powiedział serwisowi SportoweFakty.pl Mariusz Mowlik i dodał: - Zarówno w przypadku Bełchatowa, jak i Jagiellonii trudno było oceniać przed meczami, na co nas stać w starciu z tymi zespołami. Polska ekstraklasa jest na tyle specyficzna, że tak naprawdę nie ma zdecydowanego faworyta i każdy może wygrać z każdym.
Dlaczego ŁKS zaczął wygrywać dopiero od 4. kolejki? - Solidną formę prezentowaliśmy już od początku rozgrywek, tyle że brakowało nam skuteczności i po prostu szczęścia. Teraz zajmujemy miejsce w środku tabeli i myślę, że ono oddaje nasze możliwości - stwierdził Mowlik.
- Nie "podpalamy" się tym, że wygraliśmy dwa razy z rzędu. Twardo stąpamy po ziemi i podchodzimy do każdego spotkania ze spokojem. Dobrze znamy swoje miejsce w szeregu i wiemy, o co walczymy - zakończył 27-letni defensor.