To nie jest wymarzony początek sezonu dla Stali Mielec. Zespół, który w poprzednim sezonie potrafił zachwycać i znajdował się wysoko - jak na swoje możliwości - w tabeli PKO Ekstraklasy, tym razem boryka się ze sporymi problemami.
W trzech kolejkach Stal zdobyła zaledwie punkt i znajduje się w strefie spadkowej. W dodatku trener Kamil Kiereś otwarcie mówił o kłopotach personalnych. Wiadomo było, że to nie koniec transferów do Stali.
I w środę klub poinformował o podpisaniu kontraktu z nowym zawodnikiem. Do drużyny trafił Robert Dadok. Związał się roczną umową z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Jednocześnie jest to dla niego powrót do Mielca po kilku latach. W ostatnim czasie grał na Górnym Śląsku (przez 3,5 roku dla Górnika Zabrze, a ostatnie parę miesięcy w Ruchu Chorzów).
Pobytu w Chorzowie nie wspomina zbyt miło. Co prawda grał w miarę regularnie (10 spotkań w rundzie wiosennej), natomiast jego zespół z hukiem spadł z Ekstraklasy.
Dadok miał w kontrakcie z Ruchem opcję przedłużenia o rok, natomiast do tego nie doszło. Paradoksalnie wyszedł na tym dobrze. Ruch gra obecnie w pierwszej lidze, a Dadok trafił do kolejnego klubu z Ekstraklasy.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: zabawa Lewandowskiego na treningu. Co za technika!
CZYTAJ TAKŻE:
Piast zabezpieczył się na wypadek odejścia Mosóra. Pozyskał reprezentanta kraju
"Lewandowski poprowadził Barcelonę". Media z całego świata piszą o wyczynie Polaka