Liverpool FC po porażce w Lidze Mistrzów z Paris Saint-Germain (0:2) sensacyjnie odpadł już w 1/8 finału, mimo że zwyciężył w fazie ligowej. Następnie lider Premier League przegrał z Newcastle United (1:2) w finale Pucharu Ligi Angielskiej.
Po dwóch porażkach z rzędu "The Reds" przystąpili do meczu 30. kolejki ligowej, w której miały miejsce derby z Evertonem. Już w 11. minucie tej rywalizacji doszło do sporej kontrowersji.
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
Alexis Mac Allister został w brutalny sposób sfaulowany przez Jamesa Tarkowskiego. Sędzia odgwizdał przewinienie i ukarał zawodnika gości żółtą kartkę. Dość niespodziewanie nie podszedł do monitora VAR, by przeanalizować sytuację, po której Tarkowski zdecydowanie powinien zostać wyrzucony z boiska.
W 20. minucie Beto zdobył bramkę, ale wówczas odgwizdano spalonego. VAR potwierdził, że decyzja sędziego liniowego była jak najbardziej prawidłowa i trafienie to nie zostało uznane.
Tym samym w pierwszej połowie bramki nie padły. Po zmianie stron sytuacja się zmieniła, bo w 57. minucie Liverpool wyszedł na prowadzenie. To efekt tego, że Diogo Jota otrzymał podanie od Luisa Diaza, wbiegł w pole karne i strzałem w środek otworzył wynik rywalizacji.
Jak się później okazało, było to pierwsze i jedynie trafienie w tym spotkaniu. Później żadna z drużyn nie miała już dogodnych okazji na to, by zmienić wynik meczu. Tym samym podopieczni Arne Slota wrócili do wygrywania, notując cenny triumf w rozgrywkach ligowych, umacniając się na prowadzeniu w tabeli Premier League.
Premier League, 30. kolejka:
Liverpool FC - Everton 1:0 (0:0)
1:0 - Diogo Jota 57'