Na początku sezonu 2024/2025 Marc-Andre ter Stegen doznał całkowitego zerwania ścięgna rzepki w prawym kolanie. Kontuzja wykluczyła go z gry na kilka miesięcy, jednak wszystko wskazuje na to, że 32-letni bramkarz wraca do pełni sił.
W tym tygodniu trenował już z resztą zespołu, a w rozmowie z "Bildem" przyznał, że czuje się świetnie i jest zdeterminowany, by udowodnić to Hansiemu Flickowi.
Dziennikarz z Hiszpanii Javi Miguel sugeruje, że Ter Stegen może wystąpić w dwóch ostatnich meczach La Liga przeciwko Villarrealowi i Athletikowi Bilbao.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bomba w samo okienko. To po prostu trzeba zobaczyć!
Decyzja trenera Hansiego Flicka o ewentualnym wystawieniu Ter Stegena będzie zależeć od jego formy oraz sytuacji w tabeli. Jeśli walka o mistrzostwo Hiszpanii będzie rozstrzygnięta, bramkarz może wrócić na boisko po długiej przerwie.
Ter Stegen, od momentu przybycia do Barcelony w sezonie 2014/2015, stał się niekwestionowanym liderem w bramce. Jego determinacja i umiejętności sprawiły, że przez dziewięć sezonów nikt nie zdołał go wyprzedzić w hierarchii bramkarzy.
Wojciech Szczęsny z kolei od swojego debiutu w styczniu nie przegrał żadnego z 18 meczów, co czyni go poważnym rywalem dla Niemca.