Przedostatni sprawdzian przed meczem z Legią. Derby Londynu dla Chelsea

Getty Images / Crystal Pix/MB Media / Na zdjęciu: Chelsea ograła Tottenham
Getty Images / Crystal Pix/MB Media / Na zdjęciu: Chelsea ograła Tottenham

Chelsea pokonała Tottenham 1:0 w rozegranych w czwartek derbach Londynu, dzięki czemu awansowała na czwarte miejsce w tabeli Premier League. "The Blues" mieli dość wyraźną przewagę, choć końcówka była lekko nerwowa.

Dokładnie na tydzień przed pierwszym meczem z Legią Warszawa w ćwierćfinale Ligi Konferencji Chelsea rywalizowała z Tottenhamem w derbach Londynu.

Biorąc pod uwagę, że były to derby, to można było oczekiwać nieco więcej. Gospodarze w przekroju dziewięćdziesięciu minut wykreowali sobie znacznie więcej sytuacji niż Tottenham, ale skończyło się na skromnym zwycięstwie.

I to w wyniku gapiostwa defensywy rywala. Była 50. minuta. Cole Palmer zacentrował w pole karne z lewej strony, a kompletnie niepilnowany na piątym metrze Enzo Fernandez strzałem głowa pokonał Gugliermo Vicario.

Dzięki tej wygranej Chelsea awansowała na czwarte miejsce w tabeli Premier League i pozostaje w grze o Ligę Mistrzów.

Tego wieczora w Londynie padły w sumie trzy bramki, ale dwie zostały anulowane przez VAR.

"The Blues" zaprezentowali dość spory wachlarz możliwości. Był dość długi moment dominacji, ale też fragmenty, kiedy Chelsea oddała piłkę i czekała na to, co zrobi rywal. Goście nie mieli jednak zbytniej ochoty, by się odkryć i zaatakować. Zrobili to dopiero w ostatnich minutach, lecz nie przyniosło to żadnych rezultatów.

ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz

Legia będzie musiała uważać nie tylko na intensywny pressing i szybką wymianę podań. Jeśli trzeba, to Chelsea nie boi się zagrać dłuższym podaniem. Co więcej, w czwartek zrobiła to już w 1. minucie, kiedy Trevoh Chalobah uruchomił Nicolasa Jacksona. On co prawda trochę się pogubił w polu karnym, ale i tak było blisko kuriozalnego gola po interwencji Micky'ego van de Vena (piłka ostatecznie trafiła w słupek).

Jednak długimi fragmentami z boiska wiało nudą. Na trybunach Stamford Bridge dało się wyczuć zniecierpliwienie wśród kibiców Chelsea. Kolejna konkretna szansa nadarzyła się w końcówce pierwszej połowy, gdy Jadon Sancho opanował piłkę w polu karnym, ale fenomenalną interwencją popisał się Vicario.

Druga połowa zaczęła się idealnie z perspektywy gospodarzy. A mogło być jeszcze lepiej, bo sześć minut po strzelonym golu zrobiło się 2:0 po atomowym uderzeniu Moisesa Caicedo, lecz do gry wkroczył VAR i słusznie dostrzeżono minimalnego spalonego. W anulowanych golach było 1:1, bo na 20 minut przed końcem z dystansu kopnął Pape Sarr i piłka wpadła do siatki po błędzie Roberta Sancheza. Tyle tylko, że Senegalczyk najpierw faulował rywala, gdy próbował odebrać futbolówkę.

Końcowy wynik nie do końca oddaje przebieg wydarzeń na boisku, ale z drugiej strony Tottenham mógł wrócić do domu z punktem. Stałoby się tak, gdyby w samej końcówce Son Heung-min lepiej zamknął dośrodkowanie Brennana Johnsona. W tej sytuacji świetnie zachował zaś Robert Sanchez.

Chelsea FC - Tottenham Hotspur 1:0 (0:0)
1:0 Enzo Fernandez 50'

Składy:

Chelsea: Robert Sanchez - Malo Gusto, Levi Colwill, Trevoh Chalobah, Marc Cucurella - Pedro Neto, Enzo Fernandez (90+1' Kiernan Dewsbury-Hall), Moises Caicedo, Cole Palmer (90+1' Tosin Adarabioyo), Jadon Sancho (68' Noni Madueke) - Nicolas Jackson (82' Reece James).

Tottenham: Gugliermo Vicario - Djed Spence, Cristian Romero, Micky van de Ven (88' Pedro Porro), Destiny Udogie - James Maddison (88' Mathys Tel), Lucas Bergvall (64' Pape Sarr), Rodrigo Bentancur - Wilson Odobert (64' Brennan Johnson), Dominic Solanke, Son Heung-min.

Żółte kartki: Chalobah, Jackson, Cucurella, Pedro Neto, Palmer (Chelsea) oraz Romero, Pape Sarr, Pedro Porro, Brennan Johnson, Spence (Tottenham).

Sędzia: Craig Pawson.

#DrużynaMZRPBramkiPkt
1 Liverpool FC 30 22 7 1 70:27 73
2 Arsenal FC 30 17 10 3 55:25 61
3 Nottingham Forest 30 17 6 7 50:35 57
4 Chelsea FC 30 15 7 8 54:37 52
5 Manchester City 30 15 6 9 57:40 51
6 Newcastle United 29 15 5 9 49:39 50
7 Aston Villa 30 13 9 8 44:45 48
8 Brighton and Hove Albion 30 12 11 7 48:45 47
9 Fulham FC 30 12 9 9 44:40 45
10 AFC Bournemouth 30 12 8 10 49:38 44
11 Brentford FC 30 12 5 13 51:47 41
12 Crystal Palace 29 10 10 9 37:34 40
13 Manchester United 30 10 7 13 37:41 37
14 Tottenham Hotspur 30 10 4 16 55:44 34
15 Everton 30 7 13 10 32:37 34
16 West Ham United 30 9 7 14 33:50 34
17 Wolverhampton Wanderers 30 8 5 17 41:58 29
18 Ipswich Town 30 4 8 18 30:63 20
19 Leicester City 30 4 5 21 25:67 17
20 Southampton FC 30 2 4 24 22:71 10
Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści