Pięciu Polaków wejdzie na teren Korei Północnej. Wyjątkowa sytuacja

Getty Images / Contributor / Facebook / Na zdjęciu: Kim Dzong Un / Wojciech Kopeć
Getty Images / Contributor / Facebook / Na zdjęciu: Kim Dzong Un / Wojciech Kopeć

Korea Północna znów zamknęła się na świat i zabroniła przyjazdu turystom. Jest jednak wyjątek od tej reguły. W Pjongjangu pojawią się zawodnicy biorący udział w tamtejszym maratonie. W tym gronie jest piątka Polaków, w tym Wojciech Kopeć.

W tym artykule dowiesz się o:

Korea Północna zdecydowała się zamknąć swoje granice dla turystów po tym, jak influencerzy zaczęli publikować filmy krytykujące życie w kraju. Jednym z nich był freak fighter Piotr Pająk, który w wywiadzie udzielonym naszemu przyznał, że "czuł się jak w teatrze".

- To kraj inny niż wszystkie, w których do tej pory byłem. Przygotowałem się na to, że będziemy pod ścisłą kontrolą i będą nam pokazywać tylko to, co chcą, abyśmy zobaczyli. Czułem się jak w teatrze, Koreańczycy odgrywali swoje role. Do tego ciągła inwigilacja. Towarzyszył nam bez przerwy agent, który kontrolował wszystko, co robiliśmy. Oni twierdzili, że to przewodnik, ale dziwnym trafem w ogóle nie gadał po angielsku - mówił nam Pająk (więcej TUTAJ).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła

Jak dodał, Korea Północna zamknęła się w 2020 roku w związku z COVID-19. W tym czasie przygotowano pokazowe miasto, gdzie można zobaczyć, jak rzekomo żyją Koreańczycy. W ten sposób reżim chce pokazać ładne szkoły, hale sportowe, sklepy z pełnymi półkami, dzieci uczące się angielskiego.

Decyzja o zamknięciu się na zagranicznych turystów zapadła zaledwie kilka tygodni po ponownym otwarciu granic. Wszystko przez filmy publikowane przez influencerów w sieci, które pokazują, jak wygląda życie w Korei Północnej. I w niczym nie przypominają one tego, co chciałby zaprezentować reżim Kim Dzong Una.

I choć granice oficjalnie są zamknięte, to jest jeden sposób na to, by dostać się do Korei Północnej. Mowa o udziale w maratonie w Pjongjangu, który odbędzie się 6 kwietnia. Jednym z jego uczestników jest Wojciech Kopeć. Jak poinformował, w samolocie do stolicy Korei Północnej jest pięciu polskich biegaczy.

"W niedzielę wystartuje swój kolejny maraton w tym roku, tym razem będzie to stolica Korei Północnej. Już nie mogę się doczekać. Trzymajcie kciuki - kontaktu ze mną przez 6 dni nie będzie" - napisał na Facebooku Kopeć.

Wydarzenie to jest częścią obchodów urodzin założyciela Korei Północnej, Kim Ir Sena. Jak podaje agencja Koryo Tours, biegacze wyruszyli z Pekinu na sześciodniową wycieczkę, by wziąć udział w tym biegu maratońskim.

W 2019 r. w maratonie uczestniczyło ok. 950 biegaczy z Zachodu, a w tym roku spodziewanych jest ok. 200 zagranicznych uczestników.

Koryo Tours, specjalizująca się w organizacji wyjazdów do Korei Północnej, jest wyłącznym partnerem maratonu. I to dzięki współpracy z tym biurem podróży możliwy jest wjazd na terytorium kraju.

Wojciech Kopeć to znany biegacz-podróżnik, który startował w wielu egzotycznych miejscach na świecie. Wygrał m.in. maraton w Bhutanie. Jest medalistą mistrzostw kraju w kategoriach juniorów, młodzieżowców oraz seniorów. Jego rekord w maratonie to 2:17:27.

Komentarze (8)
avatar
yes
5.04.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Polacy wejdą czy wjadą/wlecą do KRL-D ??
A co z innymi podróżnikami? 
avatar
Paweł Kosierb
4.04.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Zbuntowanych przeciwników Kim Dzong Una wrzucają do chlewów jako pokarm dla świń. Następnie mięso tych kanibalistycznych świń po termicznej obróbce trafia do restauracji karmiących turystów z Czytaj całość
avatar
Yollo
4.04.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Ale po co to zdjęcie Jarka Kaczyńskiego z młodości - on nie ma nic wspólnego ze sportem? 
avatar
yes
3.04.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Podróżnik będzie miał przerwę! 
avatar
and-ks
3.04.2025
Zgłoś do moderacji
4
2
Odpowiedz
Co drugi biegacz z zachodu to agent. Nie trudno zgadnąć. 
Zgłoś nielegalne treści