W przyszłym roku jedna z największych imprez w światowej lekkoatletyce odbędzie się w Polsce. W dniach 20-22 marca w Toruniu odbędą się Halowe Mistrzostwa Świata. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" wiceprezes PZLA Krzysztof Wolsztyński opowiada o kosztach organizacji tej imprezy.
- Łączny koszt to około 25 milionów złotych, z czego 10 milionów pokryje w barterze światowa federacja. Po stronie World Athletics jest na przykład produkcja sygnału telewizyjnego, elektroniczny pomiar wyników prowadzony przez firmę Seiko czy ubiory dla uczestników mistrzostw - przyznaje wiceprezes PZLA.
Pozostałe 15 milionów złotych zostanie jednak pokryte z budżetu organizatora. Krzysztof Wolsztyński opowiada, że kluczowe jest wsparcie z samorządu, a także ministerstwa.
ZOBACZ WIDEO: Były kadrowicz stworzył niesamowitą grę. Siatkówka bez wstawania z kanapy
W tym roku halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce odbyły się w chińskim Nankinie. Na tę imprezę nie wybrało się jednak wiele gwiazd światowej lekkoatletyki i zawody odbywały się w okrojonym składzie. Czy podobny scenariusz może nastąpić podczas mistrzostw świata w Toruniu?
- Mocnej obsadzie HMŚ powinien sprzyjać fakt, iż nie będzie to już rok poolimpijski, a w 2026 r. w hali nie odbędzie się żadna impreza o zbliżonej randze - w odróżnieniu od zakończonego właśnie sezonu startów pod dachem, gdy w ciągu dwóch tygodni obyły się HME w Apeldoorn oraz HMŚ w Nankinie - tłumaczy działacz.
A pieniądze spadają z urzędów i ministerstwa, czyli pochodzą od nas!!