Jakob Ingebrigtsen w piątek (13.09) wystartuje na mityngu Diamentowe Ligi w Brukseli w biegu na 1500 metrów. 23-latek wywalczył złoty medal na tym dystansie podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Z kolei w Paryżu był najlepszy w biegu na 5000 metrów.
Zaledwie dwa dni później w Kopenhadze zaplanowano półmaraton. Według doniesień norweskich mediów, pobiegnie w nim również Ingebrigtsen. Chociaż nazwisko Norwega nie znajduje się na oficjalnej liście startowej, to telewizja publiczna NRK wskazuje na jeden zapis świadczący o jego obecności na tych tych zawodach.
- Na liście startowej znajduje się jeden zawodnik bez nazwiska, tzw. "no name", w wieku 20–24 lat, czyli wszystko idealnie wskazuje na Ingebrigtsena - relacjonują dziennikarze.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Szalony taniec mistrzyni olimpijskiej z Tokio! Fani są zachwyceni
Sam Ingebrigtsen nie potwierdził ani nie zaprzeczył tej informacji. Dość enigmatycznie wypowiedział się na ten temat przed kamerami NRK. - Najpierw liczy się dla mnie 1500 metrów w Brukseli, a później zobaczymy. Nie mam jednak jeszcze biletu powrotnego do Oslo - zakończył tajemniczo.
Media w Norwegii oceniają, że Ingebrigtsen w Kopenhadze będzie chciał pobić rekord świata. Ten od 2021 roku należy do Jacoba Kiplimo i wynosi 57:31. Również organizatorzy maratonu chcą wesprzeć zawodników w uzyskaniu jak najlepszego czasu. NRK informuje, że w całe przedsięwzięcie zaangażowali oni biegaczy nadających tempo na czas 57 minut, a więc o 31 sekund lepszy niż aktualny rekord świata.
23-letni biegacz z Norwegii już od jakiegoś czasu deklarował, że chce rozpocząć starty na dłuższych dystansach niż dotychczas. Podkreślał, że planuje udział w biegach na 10 000 metrów, półmaratonach oraz maratonach.