Lewis Hamilton rozpoczął swoje pierwsze testy w bolidzie Ferrari. Po dwóch dniach spędzonych w bazie włoskiej ekipy w Maranello, gdzie spotykał się z pracownikami i rozmawiał z inżynierami, Brytyjczyk w środę o godz. 9:16 wyruszył na tor testowy Fiorano, aby po raz pierwszy zasiąść za kierownicą czerwonej maszyny.
Hamilton otrzymał do dyspozycji model Ferrari z 2023 roku. Zgodnie z regulaminem Formuły 1, to najnowsza maszyna, z jakiej mogą korzystać ekipy podczas prywatnych testów. Przepisy stanowią, że do takich jazd można wykorzystać co najmniej dwuletnie konstrukcje.
Jednak jako jeden z etatowych kierowców Ferrari, Hamilton jest ograniczony przebiegiem, jaki może pokonać w trakcie takich prywatnych testów w ciągu roku. Zespoły mają do dyspozycji łącznie 20 dni na testy starych konstrukcji samochodów w całym sezonie, przy czym zaledwie cztery dni i maksymalnie 1000 km dla kierowców zgłoszonych do mistrzostw w danej kampanii.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Niebywała forma "Rosyjskiej Amazonki"
Przejazd Hamiltona w Ferrari z 2023 roku jest istotny, ponieważ w przeciwieństwie do innych kierowców, którzy zmienili zespoły na sezon 2025, siedmiokrotny mistrz F1 nie mógł uczestniczyć w posezonowych testach opon w Abu Zabi w grudniu ubiegłego roku.
Choć ostateczny bolid Hamiltona na 2025 rok będzie różnił się od tego, którym jeździ w środę, test pozwoli mu zapoznać się z kluczowymi elementami, takimi jak pozycja siedzenia, kontrolki na kierownicy i ogólne odczucia z jazdy. Daje to również 40-latkowi pierwszą okazję do pracy z zespołem inżynierów, co pozwoli na budowanie więzi i umożliwi mu aklimatyzację z silnikiem Ferrari.
Dotąd Hamilton znał tylko charakterystykę pracy jednostki napędowej Mercedesa. Z maszyn niemieckiego producenta korzystał najpierw w McLarenie, a następnie w fabrycznym zespole Mercedesa.
Wszystko wskazuje na to, że Hamilton po zakończeniu jazd na torze Fiorano uda się wraz z Ferrari do Barcelony, gdzie przez kolejne dwa dni ma sprawdzać się za kierownicą dwuletniej maszyny. Ma to jak najlepiej przygotować Brytyjczyka do zimowych testów F1 w Bahrajnie. Dojdzie do nich pod koniec lutego.