Do okropnego wypadku, w którym ucierpiał Tai Woffinden, doszło w niedzielę 30 marca podczas sparingowego spotkania pomiędzy Cellfast Wilkami Krosno a ZKS Stalą Rzeszów, którą Brytyjczyk reprezentuje od tego sezonu. Żużlowiec uczestniczył w karambolu razem z Bartoszem Bańborem i Franciszkiem Majewskim, którzy wyszli z niego bez szwanku.
Do trzykrotnego indywidualnego mistrza świata, który doznał wielu urazów, wezwano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przetransportowano go do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, gdzie wkrótce został poddany operacji. Więcej na ten temat WP SportoweFakty piszą TUTAJ.
ZOBACZ WIDEO: Nie ma żadnych wątpliwości. To są najlepsi żużlowi eksperci
Klub ZKS Stal określił się, że z uwagi na tajemnicę medyczną nie będzie publikować żadnych informacji o stanie zdrowia Woffindena, do którego z Australii leci małżonka. W poniedziałkowe popołudnie za pośrednictwem konta klubowego w mediach społecznościowych rzeszowianie przekazali za to komunikat rzecznika prasowego szpitala, w którym przebywa 34-latek.
Poniżej jego pełna treść:
"Pacjent został przetransportowany do naszego szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe ok. godziny 19:00. Trafił do szpitala z urazem wielomiejscowym, licznymi złamaniami kończyn i urazem klatki piersiowej. Do godziny 2:00 w nocy był operowany przez zespół ortopedyczny i chirurgiczny.
W chwili obecnej jego stan jest stabilny, jest wentylowany mechanicznie i pozostaje w śpiączce farmakologicznej. Przebywa w Klinice Intensywnej Terapii, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy. Decyzje co do dalszego leczenia zapadną po kolejnych konsultacjach ortopedycznych."