Orlen Oil Motor Lublin jako pierwszy kilka lat temu wprowadził dwa wzory kevlarów klubowych, co na tyle spodobało się w środowisku, że od przyszłego roku będzie to wymóg w PGE Ekstralidze. Teraz drużynowi mistrzowie Polski poszli o krok dalej i zdecydowali się na kombinezony ze skóry.
- Nie ma wielkiej różnicy. Na pewno są one bezpieczniejsze, ale tak naprawdę więcej będzie można powiedzieć po kilku meczach, bo musimy zobaczyć, jak one się będą zachowywały i eksploatowały. To jest coś zupełnie nowego, ale na wnioski będziemy musieli poczekać - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty Dominik Kubera.
ZOBACZ WIDEO: Rozmawiał z setkami żużlowców. Zdradza ich największe pasje
Niedawno w skórzanym kombinezonie na treningu w Lublinie pojawił się Bartosz Zmarzlik, co wzbudziło spore zainteresowanie w środowisku żużlowym. Czy powrót do retro klimatów przez Orlen Oil Motor może być trend powrotu do dawnych czasów?
- Patrząc na kwestie bezpieczeństwa, to na pewno jest to coś w kierunku tego, aby było lepiej. Na pewno nie cały, bo mocno ogranicza ruchy, więc to muszą być wybrane elementy. Jak przetestujemy to w warunkach bojowych, to będę mógł mówić więcej, bo trening to jest jednak trening - dodał nasz rozmówca.
Reprezentant Polski odniósł się także do kwestii związanych ze złotym kolorem, którego na jednym z kombinezonów nie brakuje. - Jest tak zrobiony, a że mamy w swojej kolekcji trzy złote medale, to dlaczego miałoby nie być widoczne? - skomentował.
Lato, słońce i ta skóra prawie oddychająca?
Orlen płaci głoopki rządzą?
Moda kreuje trendy?