Filip Seniuk ubiegły sezon spędził w Betard Sparcie Wrocław, w której barwach ścigał się w U24 Ekstralidze oraz w rozgrywkach młodzieżowych. Zawodnik w rozmowie z ekstraliga.pl przyznał, że to był ważny moment w jego karierze, bowiem zebrał wiele cennego doświadczenia i nauki. Teraz wraca do Moonfin Malesy Ostrów.
- Moim największym celem jest stałe miejsce w składzie ligowym. Za każdym razem daję z siebie wszystko - czy to na treningach, czy w meczach. Z każdej sytuacji staram się wyciągać wnioski i rozwijać się jako zawodnik - przyznał żużlowiec.
ZOBACZ WIDEO: Rozmawiał z setkami żużlowców. Zdradza ich największe pasje
Klub wiąże z nim bardzo duże nadzieje i wierzy w potencjał, jaki drzemie w młodym jeźdźcu. Jest on też uzbrojony sprzętowo, bowiem posiada jednostki napędowe od Ashley'a Hollowaya, Flemminga Graversena oraz Jarosława Krawczyka.
- Mam wsparcie doświadczonego mechanika, który pomaga mi dopasować sprzęt. Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej - mam większy luz, pewność siebie i kontrolę. To daje dużą motywację - dodał żużlowiec.