Monika Stankiewicz wystartowała na kortach ziemnych w Burundi w drugim tygodniu z rzędu. Pierwsza przygoda w Bużumburze zakończyła się po jednym, przegranym meczu z Jekateriną Kazionową. Tym razem nastolatka z Polski radzi sobie lepiej i pokonała dwie przeciwniczki.
Stankiewicz eliminowała w środę rozstawioną z numerem siódmym Stephanie Judith Visscher. W czwartek spotkała się na korcie z Darją Suvirdjonkovą. Serbka jest tylko o rok starsza i zajmuje 803. miejsce w rankingu WTA. W poprzednim meczu zawodniczka z Bałkanów zwyciężyła z Laalityą Kalluri.
Polka była lepsza w dwusetowym meczu, który zakończył się po godzinie i 43 minutach. Monika Stankiewicz zwyciężyła 6:4, 6:3. W pierwszej partii oddaliła się od wyniku 1:1 do 4:1, a w drugiej od rezultatu 2:2 do 5:2.
ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku
Monika Stankiewicz zagra w ćwierćfinale w rozstawioną z numerem drugim Sadą Nahimana. Tenisistka z Burundi jest nadzieją gospodarzy turnieju na końcowe zwycięstwo. Zajmuje zdecydowanie wyższe niż Stankiewicz - 286. miejsce w rankingu WTA.
II runda gry pojedynczej:
Monika Stankiewicz (Polska) - Darja Suvirdjonkova (Serbia) 6:4, 6:3