Rywalizacja Paris Saint-Germain HB z OTP Bank-Pick Szeged w 1/8 finału Ligi Mistrzów zapowiadała się niezwykle ciekawie. W pierwszym spotkaniu, które odbyło się na Węgrzech, mistrz Francji zwyciężył 31:30.
Dzięki temu PSG było faworytem do awansu do ćwierćfinału, w końcu zespół ten w rewanżu miał przewagę własnego parkietu. Tymczasem w połowie premierowej odsłony to goście zaczęli grać jak u siebie.
Efektem tego było prowadzenie przyjezdnych 17:11 po pierwszej części rywalizacji. Wówczas to drużyna, w której występuje Kamil Syprzak była pod ścianą, bo musiała odrobić sporą stratę po zmianie stron.
Tymczasem węgierska ekipa jeszcze powiększyła przewagę (23:14), która później zrobiła się nawet dwucyfrowa (30:19). Już wtedy jasne było, że paryżanie nie będą w stanie się podnieść.
Ostatecznie mistrz Francji przegrał u siebie 25:35 i niespodziewanie odpadł z fazy pucharowej Ligi Mistrzów, w dodatku w wstydliwy sposób. Pick po raz pierwszy w historii wygrał spotkanie w Paryżu.
Liga Mistrzów, rewanż 1/8 finału:
Paris Saint-Germain HB - OTP Bank-Pick Szeged 25:35 (11:17)
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła