9 września odbyły się mecze 1/8 finału Regionalnego Pucharu Polski w grupie pilskiej. W jednym ze spotkań Wełna Skoki mierzyła się z Zamkiem Gołańcz.
Przy stanie 2:0 dla gospodarzy sędzia podyktował rzut karny dla przyjezdnych. Do piłki podszedł Krzysztof Gryszczński, który zszokował wszystkich.
Zawodnik gości wziął rozbieg, po czym wykonał obrót o 180 stopni i kopnął piłkę piętą. Bramkarz wyczuł co prawda jego intencje, ale nie był w stanie zatrzymać silnego strzału rywala.
ZOBACZ WIDEO: Reprezentanci Polski grają lepiej w klubach, niż w kadrze narodowej. O co tutaj chodzi? "To jest jedyne wytłumaczenie"
Efektowna bramka nie dodała jednak skrzydeł jego drużynie. W 75. minucie miejscowi ustalili wynik spotkania na 3:1 i to oni świętowali awans do ćwierćfinału. W nim zmierzą się na wyjeździe z Notecią Czarnków.
Bardziej niż sam mecz zapamiętana zostanie jednak z pewnością bramka Gryszczyńskiego. Takich strzałów nie ogląda się często na stadionach świata.
1/8 finału Regionalnego @PZPNPuchar
— Piłka dla wszystkich (@PZPNGrassroots) September 15, 2020
62. minuta meczu
Wełna Skoki - Zamek Gołańcz 2:0
Rzut karny dla gości. Do piłki podchodzi Krzysztof Gryszczyński i strzela tak… pic.twitter.com/6kDS4otMa0
Czytaj także:
- PKO Ekstraklasa. Frekwencja na stadionach piłkarskich. Rekord sezonu we Wrocławiu
- Kolejne zatrzymania wśród pseudokibiców Ruchu Chorzów. Powodem podejrzenia o handel narkotykami