Polski snajper długimi fragmentami tego sezonu seryjnie zdobywał bramki, dzięki czemu prowadził nawet w klasyfikacji strzelców tureckiej Super Lig. Później złapał jednak wyraźną zadyszkę. Krzysztof Piątek ostatni raz na listę strzelców wpisał się 1 lutego, w ligowym meczu z Samsunsporem. Popisał się wtedy hat-trickiem. Później zanotował serię sześciu kolejnych meczów bez gola.
Dobiegła ona końca w sobotę (05.04). Jego Istanbul Basaksehir podejmował przed własnymi trybunami Konyaspor w meczu 28. kolejki Super Lig. Gospodarze wygrali 1:0, a jedynego gola zdobył polski napastnik.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
W 71. minucie pewnie wykorzystał rzut karny. Piątek oddał płaski strzał w lewy róg. Bramkarz Deniz Ertaz został na środku swojej bramki. Polak mógł więc cieszyć się z pierwszego od ponad dwóch miesięcy gola.
Piątek po raz 19. trafił do siatki w tym sezonie Super Lig. W klasyfikacji strzeleckiej zajmuje drugie miejsce. O jedną bramkę więcej zdobył od niego Victor Osimhen z Galatasaray SK. Trzecie miejsce zajmuje z kolei Simon Banza. Piłkarz Trabzonsporu zgromadził łącznie 17 goli.
Jeżeli natomiast weźmiemy pod uwagę wszystkie rozgrywki, to Piątek w tym sezonie ma na koncie 29 bramek w 42 meczach. Polak ma już tylko o jedną bramkę mniej niż w kampanii 2018/2019, która była zdecydowanie najlepsza w jego karierze. Zakończył ją z 30 golami dla Genoi CFC i AC Milanu w lidze i pucharze Włoch. Zajął wówczas trzecie miejsce w klasyfikacji strzeleckiej Serie A.
Poniżej zamieszczamy skrót sobotniego meczu. Gola Krzysztofa Piątka można zobaczyć od 3:25.