Przed spotkaniem oba zespoły znajdowały się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej, lecz za faworyta uznawano silniejsze kadrowo i dysponujące atutem własnego boiska Młoty. Ekipa Slavena Bilicia spisała się jednak katastrofalnie i od początku nie miała żadnego sposobu na ambitnego beniaminka.
Goście już do przerwy prowadzili 2:0. Najpierw po rzucie wolnym głową do siatki trafił Glenn Murray, zaś w doliczonym czasie bardzo ładnym strzałem sprzed pola karnego Joe Harta pokonał Jose Izquierdo.
Po zmianie stron spodziewano się nawałnicy West Hamu, ale londyńczycy grali bardzo słabo, a jakby tego było mało, w łatwy sposób stracili jeszcze trzecią bramkę. Pablo Zabaleta dał się nabrać na prosty zwód Murraya, sfaulował go w polu karnym i sam poszkodowany ustalił wynik na 0:3.
To trzeci triumf Brighton and Hove Albion w obecnym sezonie. Mewy mają teraz 11 pkt. i awansowały na 10. miejsce w tabeli. Młoty gromadzą trzy oczka mniej i są 14.
West Ham United - Brighton and Hove Albion 0:3 (0:2)
0:1 - Glenn Murray 10'
0:2 - Jose Izquierdo 45+2'
0:3 - Glenn Murray (k.) 75'
[multitable table=841 timetable=10727]Tabela/terminarz[/multitable]
ZOBACZ WIDEO: Piękny gest Marcina Lewandowskiego. Odda swoją gażę