"TZ" oraz "Sportal" najkorzystniejsze noty przyznały Robertowi Lewandowskiemu - odpowiednio "2" oraz "2,5" (gdzie "1" oznacza występ idealny, a "6" poniżej krytyki). Z kolei według "Abendzeitung Muenchen" na "2" zasłużył oprócz Polaka tylko stoper Joshua Kimmich.
Lewandowski był niewątpliwie najjaśniejszym punktem w Bayernie, ale nie zagrał perfekcyjnie, skoro nie przyznano mu maksymalnych not bądź nie oceniono na "1,5".
"Okazał się piłkarzem meczu. W 10. minucie umiejętnie wykończył akcję i strzelił - jak się okazało - zwycięskiego gola. Poza tym był zaangażowany w każdą groźną akcję gości, a w 86. minucie oddał groźny strzał, który zdołał obronić Horn. Później zasłużył jeszcze na asystę w sytuacji, którą zmarnował Coman" - napisali redaktorzy "Sportalu" w uzasadnieniu recenzji postawy "Lewego".
Dla napastnika nie było to łatwe spotkanie, ponieważ 1.FC Koeln grał de facto pięcioma piłkarzami w obronie. Ponadto Bawarczycy nie mieli tak miażdżącej przewagi jak zazwyczaj w Bundeslidze i nie grali z maksymalną intensywnością. W efekcie Lewandowski sam musiał wypracowywać sobie sytuacje strzeleckie.
Nieźle w ocenie niemieckich mediów wypadł Sebastian Rode, który rzadko dostaje szansę gry w podstawowym składzie, a tym razem skorzystał na rotacji zastosowanej przez trenera. Aktywnością wyróżniał się Douglas Costa, jednak Brazylijczykowi wyraźnie brakowało precyzji i otrzymał noty słabsze m.in. od Kingsleya Comana.
Zobacz wideo: Konrad Bukowiecki: Przegrałem srebro przez głupotę. Masakra...
{"id":"","title":"","signature":""}
Źródło: TVP S.A.