Cezary Kulesza ubiegał się o miejsce w Komitecie Wykonawczym UEFA. Nie wyszło. Prezes PZPN otrzymał 21 głosów podczas kongresu UEFA w Belgradzie i był na ósmym miejscu, podczas gdy mandat zdobyło siedem osób.
Kulesza skomentował to za pośrednictwem portalu X (dawniej Twitter), pisząc: "decyzją delegatów w nowej kadencji postanowiono dać szansę przedstawicielom innych państw. Rotacja w tego rodzaju organach jest czymś naturalnym i zgodnym z ideą demokracji."
Wpis poniósł się po sieci. I - co najważniejsze - dotarł też do Kuleszy.
Ten nie omieszkał odpowiedzieć Bońkowi (pisownia oryginalna).
"Zbyszek tchórzostwem byłoby nie spróbować! Po to startowałem, żeby się dostać. To jasne. Delegaci wybrali inaczej - przyjmuje to ze zrozumieniem i w swoim wpisie przedstawiłem, jak to widzę. Wzmocnienie relacji z wieloma federacjami jest dobrym rezultatem samego faktu, że podjąłem rękawice. Sam mówiłeś „nic się nie stało” jak przegrałeś za pierwszym podejściem z Grześkiem. W kolejnych wyborach odniosłeś dwa zwycięstwa. Nie dostałem się, ale wynik nie jest powodem do wstydu. Gratuluję owocnych dwóch kadencji i dzięki za Twoje zaangażowanie w Komitecie Wykonwczym. Łączy Nas Piłka :)"
Pozostaje czekać czy to koniec tej słownej przepychanki.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!