Podczas Kongresu UEFA w Belgradzie Cezary Kulesza ubiegał się o miejsce w Komitecie Wykonawczym UEFA. Otrzymał 21 głosów, co dało mu ósme miejsce. Nie wystarczyło to do zdobycia mandatu.
Po wynikach wyborów prezes PZPN zdecydował się na wpis w serwisie X. "Przez ostatnie dwie kadencje Polska miała swojego reprezentanta w Komitecie Wykonawczym. Decyzją delegatów w nowej kadencji postanowiono dać szansę przedstawicielom innych państw. Rotacja w tego rodzaju organach jest czymś naturalnym i zgodnym z ideą demokracji" - czytamy (cały wpis na samym dole).
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
Wyraźnie zaskoczony tym komunikatem był poprzedni prezes PZPN, Zbigniew Boniek. "Nie wiem kto to Prezesowi pisze, byłem totalnie oddalony od tych wyborów, ale czytając ten wpis, to narzuca mi się proste pytanie - to po jaką cholerę kandydował?" - napisał legendarny piłkarz.
W ciągu 30 minut od publikacji wpis polubiło ponad 300 użytkowników X. Na komentarz pod słowami Bońka zdecydował się m.in. Mateusz Borek. "Zamiast Polska miała swojego reprezentanta, można było napisać: był Zbigniew Boniek. Potem krótko: Życie. Nie udało się. Następnie należało pogratulować Jadze zdobycia trofeum i przeprosić jeszcze raz za absurdalne okoliczności SP. Spakować walizkę i wracać. A nie esej o rotacjach" - napisał znany dziennikarz.
W rozmowie z WP SportoweFakty Kulesza ujawnił, że na temat swojej kandydatury nie rozmawiał z Bońkiem, czyli ustępującym wiceprezydentem i członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA. - To była moja decyzja i moja odpowiedzialność, żeby odpowiednio się do tych wyborów przygotować - przekazał (więcej TUTAJ).
Podczas Kongresu wybrano siedmiu członków Komitetu. Kulesza był pierwszym kandydatem "pod kreską". Do ostatniego z wybranych zabrakło mu ośmiu głosów (pełne wyniki TUTAJ).
Ale spokojnie w kraju dalej ziza zizu zizaj.