Weronika Zawistowska, zawodniczka Bayernu Monachium, zaczynała swoją piłkarską przygodę w Warszawie. Jak pisze portal TVP Sport, jej ojciec, były piłkarz, był kluczową postacią we wczesnym rozwoju sportowym córki. To on zaprowadził ją na pierwszy trening do UKS Bródno Warszawa.
Zawistowska, mimo trudnych początków i krytyki, znalazła inspirację w Alex Morgan. - Miałam argument, że piłka nożna jest sportem dla kobiet - zdradziła w wywiadzie dla TVPSPORT.PL. Jej kariera nabrała tempa po przeprowadzce do Łęcznej, a później do Sosnowca, gdzie zdobyła cenne doświadczenie.
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
W 2021 roku dołączyła do Bayernu (regularnie występuje w Lidze Mistrzyń), choć początkowo była wypożyczona do FC Koeln. Dwa lata później doznała poważnej kontuzji (zerwała więzadło krzyżowe w kolanie), która wykluczyła ją z gry na niemal rok.
- Po tej kontuzji nagle czuję się super na boisku - podkreśliła reprezentantka Polski.
Zawistowska opowiedziała też o swoich trudnych początkach w piłce nożnej. Postanowiła trenować mimo niepochlebnych opinii części środowiska. Znalazła inspirację w Morgan, byłej amerykańskiej piłkarce, multimedalistce mistrzostw świata oraz igrzysk olimpijskich.
- Jako dziewczynka nie obserwowałam kobiecej piłki. Ale sama grałam, przez co w szkole pojawiały się jakieś przykre komentarze. Mówili, że "chłopczyca", albo że "babochłop". Byłam nastolatką, przejmowałam się tym. Aż do momentu, gdy pewnego dnia w mediach społecznościowych pojawiła mi się Alex Morgan. Stała się dla mnie przykładem, że można być jednocześnie piękną kobietą i dobrą zawodniczką - podsumowała.
25-letnia napastniczka, która jest wielką fanką Aleksandry Sikory i lubi podpatrywać Ewę Pajor, Adę Hegerberg, Pernille Harder czy Magdę Eriksson, w obecnym sezonie wystąpiła w siedmiu meczach Bayernu w Bundeslidze (zdobyła jedną bramkę) i czterech spotkaniach Ligi Mistrzyń.