Marc-Andre ter Stegen zbliża się do powrotu na boisko po kontuzji. Jak podaje Relevo, jego relacja z Wojciechem Szczęsnym, nowym kolegą z drużyny, jest wyjątkowa. Obaj zawodnicy starają się także spotykać poza klubem, co wpływa na dobrą atmosferę w zespole.
Ter Stegen i Szczęsny spotkali się choćby 16 lutego w luksusowym hotelu Grand Hyatt w Barcelonie, gdzie spędzili całe popołudnie. Towarzyszył im przyjaciel reprezentanta naszych zachodnich sąsiadów. Niemiec pomógł Polakowi lepiej poznać nie tylko zespół, ale także miasto.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
Relevo dotarło do źródeł bliskich obu zawodnikom. Te nie mają wątpliwości: "Ich relacja wykracza poza kwestie sportowe".
"Ter Stegen odegrał ważną rolę w aklimatyzacji Teka (Szczęsnego). Pomagał mu w integracji z drużyną i w odnalezieniu się w mieście. Spędzili wspólnie wiele chwil także poza klubem" - stwierdzono w artykule.
Hansi Flick, trener Barcelony, podkreśla, że dobra atmosfera w zespole jest kluczowa dla osiągnięć sportowych. - Wszystko kręci się wokół zespołu - zaznaczył niemiecki szkoleniowiec. A Ter Stegen, jako kapitan, odgrywa ważną rolę w budowaniu tej atmosfery.
Według mediów Szczęsny ma przedłużyć kontrakt z Barceloną na kolejny sezon. Jego obecność w drużynie zwiększa konkurencję o miejsce w bramce, co może wpłynąć na decyzję Inakiego Peni, który rozważa odejście z klubu.
Ter Stegen, od momentu przybycia do Barcelony w sezonie 2014/2015, stał się niekwestionowanym liderem w bramce. Jego determinacja i umiejętności sprawiły, że przez dziewięć sezonów nikt nie zdołał go wyprzedzić w hierarchii bramkarzy.
Szczęsny z kolei od swojego debiutu w styczniu nie przegrał żadnego z 18 meczów, co czyni go poważnym rywalem dla Niemca.
Wojtek trzeba Niemca la* za to że instalowali nam Donalda dla siebie. Za Wojnę, za przywóz Mohamedów ta Czytaj całość