W sezonie 2024/25 Bayer 04 Leverkusen nie jest takim dominatorem, jak w poprzednim. Klub, który rok temu nie miał sobie równych zarówno w Bundeslidze, jak i w Pucharze Niemiec, teraz stracił szansę na jeden z tytułów.
"Aptekarze" zostali wyeliminowani z rywalizacji w krajowym pucharze. W półfinale Bayer zmierzył się z trzecioligową Arminią Bielefeld i był zdecydowanym faworytem, a tymczasem kompletnie zawiódł.
ZOBACZ WIDEO: 41 lat na karku, ale nadal to ma! Tego gola trzeba zobaczyć
Spotkanie rozpoczęło się jednak po myśli mistrza Niemiec. W 17. minucie goście udanie rozegrali rzut rożny. Piłkę w pole karne wrzucił Amine Adli, a jego dośrodkowanie wykorzystał Jonathan Tah, który otworzył wynik meczu.
Przyjezdni nie nacieszyli się z prowadzenia, bo już trzy minuty później był remis. Doprowadził do niego pomocnik Marius Worl. Po trafieniu sędzia Harm Osmers obejrzał powtórki, by sprawdzić, czy wcześniej nie doszło do faulu, ale utrzymał pierwotną decyzję.
Zanim arbiter zaprosił piłkarzy do szatni, padł trzeci gol. Tuż przed przerwą Arminię na prowadzenie wyprowadził Maximilian Grosser. Pomocnik wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego, które posłał Louis Oppie.
Po zmianie stron Bayer miał okazję na doprowadzenie do remisu, a Arminia mogła powiększyć przewagę. Oba zespoły nie były jednak tak skuteczne, jak w pierwszej połowie. Najbardziej żałować mógł Patrik Schick, który w 81. minucie trafił w słupek.
Tym samym "Aptekarze" sensacyjnie odpadli w półfinale Pucharu Niemiec i stracili szansę na drugi z rzędu tytuł w tych rozgrywkach. Pozostaje im już tylko walka o obronę mistrzostwa kraju, gdzie na siedem kolejek przed końcem tracą do liderującego Bayernu Monachium sześć punktów.
Puchar Niemiec, półfinał:
Arminia Bielefeld - Bayer 04 Leverkusen 2:1 (2:1)
0:1 - Jonathan Tah 17'
1:1 - Marius Worl 20'
2:1 - Maximilian Grosser 45+3'