Niespodzianki nie było. Raków na autostradzie do mistrzostwa

PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Raków Częstochowa wygrał w Lubinie
PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Raków Częstochowa wygrał w Lubinie

Raków Częstochowa wygrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 2:0 na zakończenie 26. kolejki PKO Ekstraklasy, a kolejnego gola w tym sezonie strzelił Jonatan Braut Brunes. Częstochowianie wykorzystali wpadki Jagiellonii Białystok i Lecha Poznań.

Przegrała Jagiellonia Białystok, przegrał Lech Poznań. Ta kolejka nie mogła ułożyć się lepiej z perspektywy Rakowa Częstochowa. Wystarczyło tylko wyjść w poniedziałek na boisko w Lubinie i potwierdzić swoją wyższość.

I to się udało. Raków bardzo długo testował cierpliwość swoich kibiców, ale wreszcie przeprowadził akcję, która dała trzy punkty. Gustav Berggren podał do Jonatana Brauta Brunesa, a ten najpierw świetnie przyjął piłkę, a następnie płaskim strzałem z ostrego kąta pokonał Dominika Hładuna.

Częstochowianie mieli olbrzymią przewagę przez większość spotkania. Praktycznie całą drugą połowę grali o jednego zawodnika więcej po czerwonej kartce Damiana Michalskiego.

I finalnie się cieszą, choć mieli spore problemy, by przebić się przez bardzo defensywnie usposobione Zagłębia. Wygrana w Lubinie sprawia, że Raków ma cztery punkty przewagi nad Jagiellonią i pięć więcej od Lecha. To niczym autostrada do mistrzostwa Polski (Zobacz aktualną tabelę).

Zagłębie? "Zadomowiło się" w strefie spadkowej i z prezentowaną obecnie grą ciężko będzie mu się utrzymać. Leszek Ojrzyński postawił na defensywę i proste środki z przodu.

ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz

I początkowo to Zagłębie było groźniejsze. Warto tu przypomnieć choćby strzał w słupek Jakuba Kolana albo uderzenie Adama Radwańskiego z rzutu wolnego, przy którym musiał się sprężyć Kacper Trelowski. Do tego było sporo podań na wolne pole, przy których brakowało podejścia większą liczbą zawodników ze strony "Miedziowych". Osamotniony z przodu Tomasz Pieńko miał problem z decyzyjnością.

Raków? Parę uderzeń z dystansu, ale piłka przelatywała obok bramki. Najlepszą okazję miał Matej Rodin, który główkował po rzucie rożnym i z wielkim trudem odbił futbolówkę Dominik Hładun.

Sporo zmieniła sytuacja z 48. minuty, gdy mający żółtą kartkę Michalski zaatakował łokciem Jeana Carlosa Silvę. Sędzia Daniel Stefański nie wahał się ani chwili i wyrzucił zawodnika Zagłębia z boiska.

Raków od tego momentu miał już miażdżącą przewagę i w zasadzie nie schodził z połowy rywala. Długo brakowało konkretów, ale wreszcie swój kunszt pokazał Braut Brunes. A finalnie wygrana gości była wyższa, bo w doliczonym czasie gola strzelił rezerwowy Patryk Makuch po fatalnym błędzie Hładuna.

KGHM Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa 0:2 (0:0)
0:1 Jonatan Braut Brunes 78'
0:2 Patryk Makuch 90+3'

Składy:

Zagłębie: Dominik Hładun - Jakub Kolan, Aleks Ławniczak, Michał Nalepa, Josip Corluka, Damian Michalski - Mateusz Wdowiak (51' Jarosław Jach), Damian Dąbrowski (86' Tomasz Makowski), Adam Radwański (86' Dawid Kurminowski), Marcin Listkowski (55' Bartłomiej Kłudka) - Tomasz Pieńko (55' Kajetan Szmyt).

Raków: Kacper Trelowski - Jean Carlos Silva, Fran Tudor, Matej Rodin (67' Peter Barath), Stratos Svarnas, Erick Otieno (60' Jesus Diaz) - Ivi Lopez (67' Leonardo Rocha), Gustav Berggren, Władysław Koczerhin (87' Ariel Mosór), Adriano Amorim - Jonatan Braut Brunes (87' Patryk Makuch).

Żółte kartki: Dąbrowski, Michalski (Zagłębie) oraz Koczerhin, Rodin, Berggren, Tudor (Raków).
Czerwona kartka: Michalski 48' (Zagłębie, za drugą żółtą).

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

Komentarze (30)
avatar
❶ ❾ ❶ ❻
1.04.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Przecież czerwoną dostał za dwie żółte, zresztą obie słuszne. A ręki nie było, dlatego odwołano rzut karny. Oglądałeś w ogóle ten mecz? 
avatar
Piotr Piotr
1.04.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Ciekawiej może i jest, ale i coraz większe przekręty. Ta czerwona kartka była tylko po to aby pomuc Rakowowi
Ręka której nie było itd. A najgorsze to że ci drukarze za to nie odpowiadają ! 
avatar
❶ ❾ ❶ ❻
1.04.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Choćbyś nie wiem jak się zalewał łzami i darł japę po nocach na SF, to nie zakrzyczysz tego, że Jadźka już została BEZ NICZEGO, a Legia jeszcze gra o trofeum HAHAHAHAHAHA 
avatar
Jagafan !
1.04.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
No wiesz empeczek - najważniejsze jest że u was - NIE BĘDZIE NICZEGO :) 
avatar
PiłkaKopana
1.04.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
O rany... mistrzem znowu zostaną jakieś parapetowe zespoły co potem będą portami trząść w pucharach... smutne. 
Zgłoś nielegalne treści