Zbigniew Boniek w wywiadzie dla Retesport powiedział, że wybór nowego trenera jest kluczowy dla przyszłości Romy, która w obecnym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań kibiców. Roma zajmuje aktualnie dopiero 7. miejsce w Serie A (strata do lidera tabeli - Interu Mediolan - wynosi 15 pkt.).
Były zawodnik rzymskiego zespołu (w latach 1985-1988) wskazał, że jego wyborem na nowego szkoleniowca byłby Cesc Fabregas. - Fabregas jest inteligentny, ma doświadczenie jako piłkarz i potrafi wspierać drużynę w trudnych momentach - stwierdził Boniek.
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
Boniek wyraził również swoje zdanie na temat innych kandydatów. - Stimo Conte, którego wprowadziłem do gry w Lecce, to byłaby mocna decyzja. Mancini? Nigdy - ocenił. Odnosząc się do Maurizio Sarriego, "Zibi" zauważył, że choć jego metody treningowe są intensywne, to nie jest jego faworytem.
69-letni Boniek zdradził w wywiadzie, że obecny trener Romy, Claudio Ranieri, w 1991 r. pokrzyżował mu plany zostania szkoleniowcem... SSC Napoli.
- On (Ranieri) mieszka niedaleko mnie. Nie rozmawiałem z nim, chciałabym zjeść z nim pizzę. Gdy byłem trenerem Lecce, klub ten spadł z Serie A (w sezonie 1990/1991), a Cagliari Ranieriego uratowało się. Miałem już wtedy gotowy kontrakt z Napoli, ale po tym, jak Lecce spadło z ligi, wszystko zostało zrujnowane - przyznał Boniek dla Retesport.
Skończyło się tym, że to właśnie Ranieri został wtedy (w 1991 roku) opiekunem Napoli, zastępując na stanowisku Alberto Bigona.
Oglądaj rozgrywki włoskiej Serie A na Eleven Sports w Pilocie WP (link sponsorowany)