Pierwszy akcent półfinałowej rywalizacji w Pucharze Włoch pomiędzy AC Milanem i Interem Mediolan odbył się na San Siro. Mimo absencji kluczowego napastnika Lautaro Martineza druga z drużyn dominowała w posiadaniu piłki, jednak brakowało skuteczności w finalizacji akcji. Dodatkowo obaj bramkarze, Josep Martinez i Mike Maignan, zaliczyli istotne interwencje, ratując swoje drużyny przed utratą bramki.
Mecz zakończył się remisem 1:1. Na murawie zabrakło kontuzjowanego Piotra Zielińskiego, ale szansę otrzymał Nicola Zalewski. Reprezentant Polski zmienił w 59. minucie Carlosa Augusto i zaznaczył swoją obecność na boisku. W 80. minucie mógł nawet dać swojej drużynie zwycięstwo, ale jego strzał został obroniony.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
Włoskie media w większości oceniły jego występ na 6,5 w dziesięciopunktowej skali. "Wszedł na boisko, aby ożywić lewe skrzydło, gdzie potrzebował trochę nieprzewidywalności i w ten czy inny sposób mu się to udało. To nie przypadek, że to on nadał ton akcji wyrównującej wynik. Nie rezygnował z kreowania akcji i oddał strzał, obroniony Maignana. Miał bardzo pozytywny wpływ na mecz" - czytamy na fcinternews.it.
"Odważniejszy od swojego kolegi z drużyny, Maignan zablokował jego strzał" - skwitował z kolei portal tuttomercatoweb.com. "Decydujący o remisie w derbach w swoim debiucie, wciąż daje dodatkowy impuls. I był bliski doprowadzenia do wyniku 2:1" - czytamy na corriere.it.
W opinii calciomercato.com Zalewski zasłużył z kolei na ocenę 6. "Miał świetną szansę na odwrócenie losów meczu po lewej stronie, ale napotkał na świetną interwencję Maignana, który nie pozwolił mu na zdobycie bramki. Grał z dobrym nastawieniem po lewej stronie" - podsumowano.
Rewanżowe spotkanie Interu z Milanem w półfinale Pucharu Włoch odbędzie się 23 kwietnia.