Do kontrowersyjnej sytuacji doszło już w 8. minucie rewanżowego meczu 1/2 finału Pucharu Króla na Estadio Metropolitano. Cesar Azpilicueta z Atletico Madryt brutalnie sfaulował Raphinhę. Gwiazdor Barcelony długo zwijał się z bólu.
Prowadzący to spotkanie Jose Luis Munuera Montero pokazał graczowi Atletico żółtą kartkę. Chwilę potem został jednak przywołany do monitora VAR, by dokładnie przeanalizować tę sytuację. Wydawało się, że Azpilicueta wyleci z boiska.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
"Sport" udostępnił treść rozmowy między nim a sędzią VAR Juanem Martínezem Munuerą. - Jose, chodź to zobaczyć. Widzimy atak korkami w łydkę, to naprawdę spóźnione wejście - w taki sposób Montero został przywołany do monitora. Później długo oglądał powtórkę tej sytuacji i prosił o pokazanie jej z różnych ujęć.
- Chcę zobaczyć, czy uderzenie jest centralne. Wydaje mi się, że trafił go z boku. Daj inne ujęcie, chcę to zobaczyć dokładniej. Zobacz, trafia go, ale nie centralnie. Teraz pokaż mi to proszę w normalnej prędkości. Trafia go, ale moim zdaniem nie kontynuuje kontaktu. Zostaję przy żółtej, Juan - mówił Montero do Munuery.
Ostatecznie Atletico uniknęło więc gry w osłabieniu. Barcelona wygrała jednak to spotkanie 1:0 i awansowała do finału. Zmierzy się w nim z Realem Madryt.